Trzy kobiety

W 1977 roku właśnie Trzy kobiety w reżyserii Roberta Altmana zdobyły Złotą Palmę na festiwalu w Cannes. Jury zaskoczyły awangardową formą, złożonym portretem psychologicznym postaci, wreszcie nietypową historią. W kuluarach toczono ponoć burzliwe dyskusje, próbując poddać psychoanalizie bohaterki, zaś sam reżyser mówił o „pustych zbiornikach pośrodku pustki”. Dziś film nieco się zestarzał. Akcja toczy się powoli, wiele scen niewiele wnosi do opowieści. Trudno też uchwycić przesłanie, które niesie film, zrozumieć symbolikę wody-lustra. Już tuż po premierze ludzie mieli z tym problemy…

Akcja filmu toczy się w niewielkim miasteczku położonym w pustynnej części Kalifornii. W miejscowym sanatorium dla emerytów zatrudnia się młodziutka Pinky Rose (Sissy Spacek). W tajniki pracy opiekunki wprowadza ją nieco starsza i bardziej doświadczona Millie Lammoreaux (Shelley Duvall Annie Hall). Panna jest nią wyraźnie zafascynowana, ale Millie woli spędzać czas z lekarzami. Wkrótce jednak jest zmuszona znaleźć sobie współlokatorkę i Pinky wprowadza się do niej…

Ta dziwaczna znajomość otrze się o tragedię, a psychologowie podczas seansu rzeczywiście będą mieli używane. Mają się komu przyglądać. Pinky mimo skończonych 18 lat jest zaskakująco dziecięca i chwilami zachowuje się jak rozbrykany szczeniak. Jest też chorobliwie nieśmiała i źle czuje się w nowym towarzystwie. To dlatego wybiera Millie na przyjaciółkę – bo ją już poznała. Millie z kolei chce uchodzić za duszę towarzystwa. Mówi jednak tak dużo, że zniechęca do siebie ludzi. Trzecią kobietą jest pewna barmanka w ciąży imieniem Willie, postać drugoplanowa, ale równie samotna i zagubiona. Dziecko, kobieta i matka. I każda chciałaby być kimś innym. Każda szuka swojej tożsamości

Wielu współczesnych widzów Trzy kobiety zniechęcą. Przez ponad godzinę niewiele się tu dzieje, bohaterki rozmawiają, jeżdżą razem do pracy, a kamera przygląda się naściennym malunkom Willie. Wszyscy wydają się być przegrani, wykonują podrzędne prace i nie bardzo wiedzą, jak to zmienić. Altman pozwala widzom poznać swoje bohaterki, wyłapać ich charaktery, by potem dokonać nagłego zwrotu. Każda z kobiet wejdzie w nową rolę. Rolę, o jakiej w pewien sposób marzyła. Jak się w nic odnajdą?

Zobacz, jeśli:
– Lubisz kino psychologiczne, tematy takie jak schizofrenia czy zaburzenia osobowości
– Niestraszny ci brak szybkiej akcji
– Chcesz się nauczyć, że wsiadając do samochodu należy uważać na sukienkę

Odpuść sobie, jeśli:
– Nie lubisz filmów ambitnych i skomplikowanych

Michał Zacharzewski

Trzy kobiety, 3 Women, 1977, reż. Robert Altman, wyst. Sissy Spacek, Shelley Duvall, Ruth Nelson, Janice Rule, Sierra Pecheur, Craig Richard Nelson

Ocena: 7,5/10

Polub nas na Facebooku.
Spis naszych recenzji na serwisie Media Krytyk.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.