Znak Zorro

Jeśli urodziłeś się w czasie wojny lub tuż po niej, właśnie tego Zorro pokochałeś. To twój Don Diego de la Vega i twój Bernardo, twój tłuściutki, ale i poczciwy sierżant Garcia. Stworzył ich Disney na potrzeby serialu telewizyjnego z 1957 roku, ale dwa wątki umiejętnie złożył w filmy i wprowadził do kin. Znak Zorro opowiadał o powrocie bohatera ze studiów w Hiszpanii i próbie uporania się z problemami, których dostarczał jego ojcu i całej okolicy paskudny kapitan Monasterio.

Monasterio trzęsie sporą częścią Kalifornii i powoli odbiera majątki kolejnym plantatorom. Dobiera się również do ojca Don Diego, skutkiem czego ten prosi syna o przyjazd. Chłopak (Guy Williams) stawia się na miejsce ze swoim głuchoniemym służącym. Udaje spokojnego, wręcz tchórzliwego młodzieńca, który nie chce się mieszać w cudze sprawy, a już tym bardziej sięgać po broń. Kiedy nikt nie widzi, przywdziewa maskę i jako Zorro próbuje pokrzyżować plany kapitana.

I choć film jest czarno-biały, to trudno odmówić mu atrakcyjności. Są piękne plenery i zadbane wnętrza, są galopady na koniach, bijatyki, pojedynki na szpady. Są szalone fortele i zabawne żarty, a także niezbyt skomplikowane postacie, które daje się lubić. Guy Williams grający Don Diego błyskawicznie zyskuje sympatię widza, choć jest trochę takim wyidealizowanym, nieskalanym młodzieńcem o prawym sercu. Trudno też nie polubić Garcii, który służy co prawda złemu, ale w swojej naiwności jest rozczulający. Zresztą Zorro też go lubi.

Jasne, Znak Zorro mocno się zestarzał. Jest zbyt grzeczny, zbyt przewidywalny. Bohater ze wszystkich opresji wychodzi obronną ręką, z uśmiechem na ustach radzi sobie ze wszystkimi problemami. Całość rozpada się trochę na drobne epizody, zapewne odpowiadające ośmiu odcinkom serialu. Co ciekawe, wycięto zwłaszcza wątek miłosny, skupiając się na akcji. Trochę to odczłowiecza głównego bohatera, tworzy wyrwę w jego wizerunku. Ale nie szkodzi – film i tak ogląda się przyjemnie. Nawet teraz, po 62 latach.

Zobacz, jeśli:
– Lubisz stare filmy
– Kochasz Zorro i pojedynki na szpady

Odpuść sobie, jeśli:
– Nie lubisz disneyowskiego kina
– Nie lubisz Kalifornii w czerni i bieli

Michał Zacharzewski

Znak Zorro, The Sign of Zorro, 1958, reż. Lewis R. Foster, Norman Foster, wyst. Guy Williams, Henry Calvin, Lisa Gaye, John Dehner, Than Wyenn, Gene Sheldon

Ocena: 7/10

Polub nas na Facebooku.
Spis naszych recenzji na serwisie Media Krytyk.

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.