Jądro dziwności. Nowa Rosja

Peter Pomerantsev, syn rosyjskich emigrantów, wychował się w Londynie. Po ukończeniu studiów został producentem telewizyjnym. Szybko przekonał się, że szans na zrobienie kariery nie ma. Wszystkie ważne stanowiska zajmowali ludzie z doświadczeniem i wpływami, często także z rodzinnymi tradycjami, zaś nowe pomysły wcale nie były w cenie. Pomerantsev postanowił wyjechać do Moskwy, gdzie rynek telewizyjny dopiero budził się do życia. Tam – jako człowiek wychowany na zachodzie i znający „najnowsze trendy” – miał po prostu łatwiej. Wkrótce zresztą zaczął produkować rosyjskie wersje najpopularniejszych formatów telewizyjnych. Ceniono go i pytano o zdanie.

W Rosji spędził dziesięć lat. Po powrocie do kraju napisał Jądro dziwności. Nowa Rosja – reportaż, który w Wielkiej Brytanii został ciepło przyjęty, jednak w Polsce się nie spodobał. Mam wrażenie, że zaważyły na tym dwie rzeczy. Pierwszą były oczekiwania. Nad Wisłą spodziewano wnikliwej analizy rosyjskiego społeczeństwa, w tym wizyty w domach tytułowych Nowych Rosjan i przyjrzenia się ich codzienności, być może uchwycenia fenomenu dyktatora znajdującego się u władzy. Próby pokazania, jak rosyjski duch odnajduje się w kapitalistycznej rzeczywistości. Nie to otrzymali.

Jądro dziwności. Nowa Rosja to zbiór sensacyjnych reportaży pokazujących ekstremalny fragment moskiewskiej rzeczywistości. Pojawiają się w nim ludzie, którzy w majestacie prawa i pod absurdalnymi zarzutami tracą stworzone przez siebie firmy na rzecz mających odpowiednie wpływy konkurentów. Są też obrzydliwie bogaci gangsterzy, którzy bawią się w filmowców, i nie muszą się z nikim liczyć, wreszcie młodziutkie kobiety, które przyjeżdżają do Moskwy w celu znalezienia bogatego męża. Jedne kończą jako stripteaserki i prostytutki, inne jednak osiągają cel. Pomagają im w tym kosztowne kursy tłumaczące, w jaki sposób uwieść biznesmena. Czy raczej przerabiające je w efemeryczne istoty potrafiące na różne sposoby dogadzać swojemu nowemu panu. Na innych kursach młode, odnoszące sukcesy kobiety przechodzą pranie mózgu i popadają w depresję, co niekiedy kończy się tragicznie.

To właśnie drugi z powodów, dla których Jądro dziwności. Nowa Rosja nie wszystkim w Polsce przypadła do gustu. Otóż po reportaże sięgają u nas czytelnicy wyrobieni, oczekujący obiektywnego opisu rzeczywistości. Tymczasem książka Pomerantseva to subiektywny freak show, w dodatku freak show, który – może w nieco lżejszej formie – przerabialiśmy też w Polsce. Zaskakująco mało za to w Jądrze dziwności Putina, choć czuć, że stoi gdzieś za tym wszystkim. To on odpowiada przecież za to, jak wygląda współczesna Rosja. A jak wygląda? Tego się z tej książki nie dowiemy, co nie oznacza, że nie warto jej przeczytać. To wciągająca, sprawnie napisana lektura.

Michał Zacharzewski

Jądro dziwności. Nowa Rosja, Nothing is True and Everything is Possible, Peter Pomerantsev, wyd. Czarne

Polub nas na Facebooku!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.