Kledzik radzi czyli pamiętnik bardzo subiektywny

Kim jest Kledzik? Nie mam pojęcia. To znaczy już mam – to nauczycielka języka włoskiego, blogerka i internautka, która postanowiła wydać książkę ze swoimi wpisami z Facebooka. Nie są to jednak żadne głębokie przemyślenia, analizy dotyczące języka włoskiego czy na przykład zapiski poświęcone problemom nauczycieli w Polsce. Prędzej teksty, jakie wrzuca do sieci wielu waszych znajomych. Oczywiście tych, którzy potrafią całkiem zgrabnie pisać i mają poczucie humoru.

W Kledzik radzi czyli pamiętnik bardzo subiektywny nie ma słodkich kotków, linków do zabawnych filmików czy utyskiwań na czarną mafię. Pojawiają się za to zabawne rozmowy z dzieckiem, podsłuchane dialogi z metra, jakieś scenki życiowe czy śmieszne skojarzenia, które nasunęły się autorce podczas wizyty w sklepie czy podróży do pracy. Do tego dochodzą dziwaczne niekiedy opinie (że niby Sekrety morza to zły film?) oraz „filozujące” przemyślenia. Sporo jest wreszcie wierszy, zarówno tych pożyczonych od klasyków, jak i napisanych przez samego Kledzika. Niezły chaos, pani kapitan!

Jak się to czyta? Przede wszystkim szybko. Wpisy są krótkie, treściwe, niezbyt skomplikowane, nad większością nie trzeba się specjalnie zastanawiać. Niektóre okazują się całkiem zabawne, inne są zaś na tyle fajne, że człowiek gdzieś tam mentalnie się uśmiecha. Część wydała mi się jednak nieciekawa. Czemu miałbym interesować się tym, co obca mi kobieta kupiła na Słowacji albo jakie rzeczy nosi w torebce (m.in. jajko na twardo)?

Jakbym miał takiego Kledzika wśród znajomych na Facebooku, pewnie bym nie narzekał. Czasem bym polubił jakiegoś jej posta, kiedy indziej skomentował opinię albo po prostu przewinął mało intersujący wpis. Z książką mam ten problem, że nie bardzo wiem, po co ona wyszła. To nie jest spójna merytorycznie publikacja na bazie blogu, jaką były Jędrne kaktusy. Może miała więc stanowić substytut Twarzoksiążki dla osób, które nie mają na serwisie własnego profilu? Albo zastąpić komuś internetową przyjaciółkę? Nie mam pojęcia. Dlatego pasuję.

Joel

Kledzik radzi czyli pamiętnik bardzo subiektywny, Agnieszka Kledzik

Polub nas na Facebooku!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.