Metropia

To nie jest klasyczny film animowany. Sposób, w jaki go przygotowano, odbiega od schematów znanych z Hollywood. Tarik Saleh postanowił wykorzystać fotografie aktorów i poszczególnych scen, następnie zmodyfikować je i wprawić w ruch na potężnych stacjach roboczych. Chciał osiągnąć mroczny klimat charakteryzujący dzieła największych wizjonerów kina. Efekt jest ciekawy, choć troszkę za cenę emocji.

Akcja Metropii toczy się w niedalekiej przyszłości, kiedy ropy naftowej powoli zaczyna brakować, zaś za komunikację odpowiadają podziemne pociągi. W Sztokholmie nie wygląda to za ciekawie. Po szarych, nieciekawych ulicach krążą ludzie smutni, przegrani. Wśród nich Roger, człowiek całkowicie przeciętny, mieszkający w malutkim mieszkanku ze swoją dziewczyną Anną. Facet jest trybkiem w jednej z korporacji, nieco paranoidalnym człowieczkiem niewyróżniającym się z tłumu. Pewnego dnia w metrze mężczyzna słyszy czyjś głos. W swojej głowie. Wkrótce poznaje supermodelkę Ninę, która wyjawia mu przerażającą prawdę: za tym głosem, który próbuje wydawać mu polecenia, stoi producent szamponów przeciwłupieżowych.

Brzmi to śmiesznie, ale pomimo dość kuriozalnej miejscami fabuły Metropia jest bardzo sugestywna i depresyjna. Swoją siłę zawdzięcza niepokojącej stylizacji, nastrojowej muzyce, wreszcie niezbyt szybkiemu tempu. Bohater ma czas, by wszystko dokładnie przeanalizować. Wiele razy dyskutuje z głosem w swojej głowie, rozważa różne możliwości. Nie działa pochopnie. Bo też Metropia nie jest ani kinem akcji, ani też zabawną kreskówką, jakich pełno w kinach. To produkcja dla widzów dorosłych. Bardzo ponura.

Film trafi głównie do widzów interesujących się fantastyką. A oni mogą uznać go za wtórny. Historia podąża (a ściślej rzecz biorą wlecze) wydeptanymi ścieżkami, zupełnie niczym nie zaskakując. Również nie wszystkie decyzje Rogera wydają się zrozumiałe. Rażą też pozbawione emocji dialogi i to, że bohaterowie mówią niczym roboty, mechanicznie, równomiernie. Sztucznie. W efekcie w pamięci pozostają jedynie ich olbrzymie głowy i duże oczy. No i taka głupia myśl, by nie korzystać z szamponów przeciwłupieżowych.

Zobacz, jeśli:
– Masz ochotę na nietypową animację dla dorosłych
– Cenisz sobie mroczne, orwellowskie science-fiction

Odpuść sobie, jeśli:
– Liczysz na szybką akcję
– Albo przynajmniej na humor

Michał Zacharzewski

Metropia, 2009, reż. Tarik Saleh

Ocena: 6/10

Polub nas na Facebooku!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.