Szybcy i wściekli: Tokio Drift

Są ludzie, którzy trzecią odsłonę serii Szybcy i wściekli naprawdę lubią. Chwalą Tokio Drift za japoński klimat i tamtejsze pstrokate samochody sportowe, za dynamiczne wyścigi i… no właśnie. Za drift, czyli najprościej mówiąc skręcanie bokiem. Mnie to nie przekonuje. Z jednej strony seria straciła dwie swoje największe gwiazdy, Vina Diesela i Paula Walkera, z drugiej zaś jeszcze nie zamieniła się w to oszałamiające widowisko akcji, które znamy dziś.

Głównym bohaterem został niejaki Sean Boswell (Lucas Black), młody Amerykanin, który uwielbia samochody o potężnych wyścigach. Kiedy jednak podczas nielegalnych zawodów dochodzi do wypadku, gość otrzymuje od mamusi propozycję nie do odrzucenia: musi wyjechać z kraju, inaczej trafi do więzienia. I wyjeżdża. Do Tokio, gdzie jego ojciec stacjonuje wraz z amerykańską armią. Na miejscu szybko wsiąka w środowisko fanów driftingu…

Szybcy i wściekli: Tokio Drift suną po linii najmniejszego oporu. Podsuwają widzowi pod nos drogie modele japońskich samochodów sportowych, oczywiście odpowiednio przerobione, a także seksowne dziewczyny w krótkich spódniczkach. Panowie są jak koguciki, łatwo się obrażają i na siebie wkurzają, skutkiem czego ich rywalizacja nie zawsze jest uczciwa. We wszystko zaś miesza się yakuza, dochodzi do wypadków, giną ludzie – to typowa mieszanka dla tego typu filmów.

Być może właśnie dlatego obraz nie sprzedał się tak, jak oczekiwali twórcy. Do dziś jest to najmniej dochodowa część serii, rodzaj nieudanego eksperymentu, z którego wyciągnięto jednak wnioski. Justin Lin, reżyser filmu, pozostał na stanowisku, lecz przygotował zupełnie inny film. Zrewolucjonizował markę i zamienił ją w przebojowe widowisko. Wniosek? Czasami warto dać człowiekowi drugą szansę. Nawet jeśli zawali…

Zobacz, jeśli:
– Lubisz japońskie samochody
– Kochasz drift

Odpuść sobie, jeśli:
– Ta seria nigdy cię nie przekonywała
– Oglądasz Szybkich i wściekłych dla fajnych postaci

Michał Zacharzewski

Szybcy i wściekli: Tokio Drift, The Fast and the Furious: Tokyo Drift, 2006, reż. Justin Lin, wyst. Lucas Black, Shad “Bow Wow” Moss, Nathalie Kelley, Sung Kang, Brian Tee, Leonardo Nam, Brian Goodman

Ocena: 6/10

Polub nas na Facebooku!

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.