Dzieci słońca

Kino macedońskie nieczęsto dociera do Polski. Dlatego pochodzące stamtąd filmy siłą rzeczy wydają się atrakcyjne. To przecież piękny kraj i ciekawi ludzie, wreszcie niezwykła historia, o której dotąd mało kto próbował opowiadać. I chyba właśnie dlatego Dzieci słońca tak bardzo zawodzą. To banalna historyjka, która równie dobrze mogłaby zostać nakręcona nad Wisłą. Poza przyjemnymi dla oka zdjęciami nie ma w niej nic, czym można by się zachwycić.

Przenosimy się w lata dziewięćdziesiąte, okres drobnych interesów i panoszących się bez cienia żenady lokalnych siermiężnych mafiozów. Przyglądamy się grupce ludzi – rodzinie wraz z przyległościami – prowadzącej niewielki bar nad zbiornikiem wodnym. Problem w tym, że miejscowy gang ma swoje plany dotyczące ich terenu. W rezultacie bar zostaje spalony, a bohaterowie otrzymują propozycję nie do odrzucenia. Żeby przetrwać, potrzebują pieniędzy.

I jest nadzieja na kasę. Młodziutką Angelę można przecież wydać za mąż za bogatego Niemca i w ten sposób zdobyć niezbędne środki. Problem w tym, że dziewczyna spotyka się ze swoim ukochanym ze szkoły, Marco. I wtedy właśnie jeden z „dziadków” podczas nurkowania odnajduje skarb. A raczej drobny fragment skarbu, który musi się gdzieś pod wodą znajdować. Odnalezienie go zapewniłoby rodzinie spokój. Tylko czy uda się do niego dotrzeć?

Dzieci słońca są rzeczywiście słoneczne, plażowe, rekreacyjne i przyjemne. Kojarzą się z beztroskimi wakacjami, mimo że bohaterowie mają swoje problemy. Problem w tym, że owe problemy nie angażują widza. Patrzymy bowiem na zwykłą rodzinkę, jakieś tam drobne przepychanki, nieudolne próby podskoczenia wyżej. Historii brakuje dramatyzmu, jakiegoś zęba, choćby cienia emocji. Niestety, film ogląda się bez żadnych wzruszeń. Dominuje wakacyjna nuda.

Zobacz, jeśli:
– Wybierasz się do Macedonii i chcesz wiedzieć o niej wszystko
– Lubisz leniwe kino, w którym niewiele się dzieje.

Odpuść sobie, jeśli:
– Tanie letnie produkcje nie pociągają cię
– Nie lubisz słońca. Co za upał…

Michał Zacharzewski

Dzieci słońca, Deca na Sonceto, 2014, reż. Antonio Mitriceski, wyst. Ivana Pavlaković, Meto Jovanovski, Vlado Jovanovski, Biljana Tanevska

Ocena: 4/10

Polub nas na Facebooku!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.