Za ile mnie pokochasz?

Co można zrobić z czterema milionami euro? Takimi dodatkowymi, wygranymi na loterii? Znając siebie, większość bym zainwestował, a resztę wydał na podróże. Jednak bohater Za ile mnie pokochasz? ma zupełnie inny pomysł. Znudzony Paryżem i nudną biurową pracą Francois szuka w życiu emocji i pewnego dnia poznaje w barze nieopodal placu Pigalle uroczą włoską prostytutkę Danielę. Jeszcze tego samego wieczora składa jej propozycję nie do odrzucenia. Co miesiąc wypłaci jej sto tysięcy euro, jeśli zgodzi się z nim zamieszkać.

Byłaby to całkiem niezła historia miłosna – taka w typie Pretty Woman – gdyby twórcy mieli pomysł na jej rozwinięcie. Tymczasem bardzo szybko się gubią. Kolejne postacie pojawiające się na ekranie niewiele wnoszą do opowieści i rzadko kiedy śmieszą. Tak jest z Andre, lekarzem Francoisa, który informuje Danielę o kiepskim stanie zdrowia swojego pacjenta, by po chwili dostać udaru na widok jej nagiego ciała. Problemy sprawia również pewien gangster, który rości sobie do kobiety prawa.

Na ekranie pojawiają się gwiazdy. Monica Bellucci wciąż wygląda pięknie i doskonale pasuje do roli uwodzicielki, której żaden mężczyzna nie może się oprzeć. Bernard Campan rzeczywiście wygląda jak przeciętniak o miękkim sercu, zaś Gerard Depardieu po raz kolejny gra wspomnianego gangstera. Tyle że razem do siebie nie pasują. W scenach łóżkowych brakuje chemii, w dialogach ikry, zaś w samej historii ciekawych zwrotów akcji. Te serwowane przez twórców są bezsensowne i w sumie chwilami nie wiadomo, czemu miały służyć.

Najgorsze, że Za ile mnie pokochasz? miało być komedią. Miało bawić widza, tymczasem kompletnie nie śmieszy. A skoro nie śmieszy, nie opowiada ciekawej historii i nawet nie wzrusza, to jest filmem niepotrzebnym. I niewiele zmienia tu dodane nieco na siłę zakończenie, próbujące dodać nieco głębi całej opowieści. Niestety – jak się chomikowi przyszyje głowę kota, nie stanie się tygrysem.

Zobacz, jeśli:
– Cenisz urodę Moniki Bellucci
– Wygrałeś w totka fortunę i nie wiesz, co z nią zrobić
– Jesteś masochistą

Odpuść sobie, jeśli:
– Lubisz francuskie komedie, ale tylko dobre
– Nie przepadasz za Depardieu

Michał Zacharzewski

Za ile mnie pokochasz?, Combien tu m’aimes?, 2005, reż. Bertrand Blier, wyst. Monica Bellucci, Bernard Campan, Gerard Depardieu, Jean-Pierre Darroussin

Ocena: 3/10

Polub nas na Facebooku!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.