Marina Abramović: Artystka obecna

Kilka miesięcy temu do polskich kin trafił film Serce miłości. Opowiadał o współczesnych polskich artystach i performerach, Wojtku Bąkowskim i Zuzannie Bartoszek. Przybliżał widzom ich życie oraz dokonania, a jednocześnie był bardzo nietypową, subtelną love story. Marina Abramović: Artystka obecna podąża podobną drogą, choć w odróżnieniu od wspomnianej polskiej produkcji jest dokumentem. Dokumentem podsumowującym działalność „babci performance’u”, pokazującym jedną z jej nowszych prac, a przy okazji przyglądającą się jej związkowi z Ulayem.

To z całą pewnością nie jest sztuka dla wszystkich. Wielu widzów uzna ją za dziwaczną i niezrozumiałą. Przecież nie sposób zestawić utworu Chopina czy obrazu Jana Matejki z pokazem, podczas którego naga kobieta raz po raz rozpędza się i wpada na betonowy filar. Albo czesze się aż do krwi lub bezlitośnie biczuje. Także występ w nowojorskim muzeum, będący podsumowaniem jej działalności, może zwyczajnych widzów dziwić. Artystka ustawiła naprzeciwko siebie dwa krzesła, na jednym z nich sama usiadła, na drugie zapraszała publiczność. Każdy mógł spojrzeć w jej niesamowite oczy…

Czuć szacunek, z jakim reżyser Matthew Akers opowiada o Abramović. Traktuje ją jak gwiazdę performance’u, osobę wyjątkową i wybitną. Sama artystka wydaje się pokpiwać z takiego podejścia. Przedstawia się jako zwyczajna kobieta, która po prostu ma nietypową formę ekspresji. Z drugiej strony stać ją na daleko posuniętą szczerość, kiedy opowiada o swoim związku z Ulayem. Ten nie pozostaje jej dłużny. Ich wzajemna wieloletnia współpraca dużo obojgu dała, dużo daje też temu dokumentowi. Przenosi go na zupełnie inny poziom.

Według jednej z definicji sztuka ma poruszać i boleć, wpływać na człowieka. Zmuszać do myślenia. Być może nawet czegoś go nauczyć. W myśl owej definicji Marina Abramović: Artystka obecna również trzeba uznać za sztukę. To dokument szczery i naturalny, niosący spore emocje. Być może nawet bardziej zrozumiały dla widzów niż sztuka artystki. Nic z w tym złego. Marina ceni kino i wcale nie uważa prostoty za wadę. Warto poznać bliżej jej poglądy. Zrozumieć, czym jest performance. W szkole tego nie nauczą…

Zobacz, jeśli:
– Cenisz sztukę nowoczesną
– Jesteś otwarty na nowe formy wyrażania swoich emocji
– Chcesz poznać bliżej gwiazdę performance’u

Odpuść sobie, jeśli:
– Sztuka nowoczesna cię śmieszy
– Nagość cię razi

Michał Zacharzewski

Marina Abramović: Artystka obecna, Marina Abramovic: The Artist Is Present, 2012, reż. Matthew Akers

Ocena: 8/10

Polub nas na Facebooku!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.