Totalnie nie nostalgia. Memuar

Dawniej za autobiografię brali się starcy. Traktowali je jako możliwość rozliczenia się ze swoim życiem, zaprezentowania dorobku, przedstawienia się w dobrym świetle. Dzieciństwo w takich rozważaniach z reguły pomijali lub ograniczali się do stwierdzenia kilku podstawowych faktów. No bo wiadomo – dzieci są głupie, nie mają dorobku, nie warto o nich pisać. Zabawy w berka, budowanie domku na drzewie czy zmagania z ułamkami nie byłyby przecież dla dorosłych czytelników fascynujące. Na szczęście czasy się zmieniły…

Wanda Hagedorn w Totalnie nie nostalgia. Memuar opowiada o swoim dzieciństwie w formie komiksu. Zaczyna od tego, jak doszła do pomysłu spisania wspomnień i jak zareagowała na to jej rodzina – czyli potencjalni bohaterowie tej historii. Potem zaś przenosi nas w lata sześćdziesiąte, kiedy w kraju rządzili źli komuniści, ale maluchom zupełnie to nie przeszkadzało. Chociaż… mała Wandzia widzi obłudę systemu na każdym kroku. Nie tylko systemu zresztą, ale i dorosłych, którzy zachowują się w sposób niezrozumiały. I ciągle narzucają jakieś ograniczenia.

Dla nas, czytelników, powieść jest wyprawą w przeszłość, do czasów dzieciństwa – nawet jeśli nie przypomina ono naszego. Pewne rzeczy po prostu się nie zmieniają. Zawsze pojawiają się wyjazdy za miasto, wizyty potwornych ciotek czy wakacje spędzone u kogoś z rodziny. Do tego pierwsze doświadczenia seksualne oraz choroby w rodzinie, na przykład alzheimer babci. Gdzieś w tle za każdym razem przewija się wielka historia, która jednak dużo mniej niepokoi niż dramaty rozgrywające się w tym samym mieszkaniu. Jest jeszcze szkoła. Nauczyciele. Przyjaciele. Obowiązki. Klimat epoki tu reprezentowany przez sowieckie parady wojskowe czy „Niemrę” zajmującą część szczecińskiego mieszkania.

Historię przedstawioną w Totalnie nie nostalgia. Memuar ubarwił swoimi rysunkami Jacek Frąś. Czasami skupiał się na detalach, innym razem pozwalał sobie na uproszczenia. Stworzył ciekawą, nieco rozedrganą wizję dawnego świata. Dodał jej kolorów i uciął porównania z Persepolis, podobną historią o dorastaniu. Kto lubi nostalgiczne komiksy i chce przenieść się w czasy, których na szczęście już nie ma, powinien sięgnąć po ten Memuar. Mam nadzieję, że nie zawiedzie się.

Fifi

Totalnie nie nostalgia. Memuar, Jacek Frąś, Wanda Hagedorn, Wydawnictwo Komiksowe

Polub nas na Facebooku!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s