Point and Shoot

Czasami jeden ciekawy człowiek wystarczy, by nakręcić interesujący dokument. Point and Shoot jest tego doskonałym przykładem. Reżyser Marshall Curry otrzymał od Matthew VanDyke’a wiele godzin materiału filmowego, niekiedy zaskakująco efektownego, oraz naprawdę ciekawą historię. Historię młodego człowieka,  który doszedł do wniosku, że Baltimore stało się dla niego za ciasne. Sam też chciał coś przeżyć. Tak jak bohaterowie filmów, które oglądał w dzieciństwie.

W szkole nie miał zbyt wielu przyjaciół. Na podwórku często bawił się sam. Podróż motocyklową po krajach arabskich uznał więc za test męskości, za przygodę życia i okazję do znalezienia własnej drogi. Odwiedził Egipt, Syrię, Iran, Maroko czy choćby Afganistan. W Iraku kręcił reportaże wojenne i towarzyszył amerykańskim żołnierzom podczas niebezpiecznych patroli. Tu i ówdzie miewał problemy z miejscowymi władzami, jednak wszędzie napotykał sympatycznych ludzi. Zobaczył wiele niezwykłych miejsc i znalazł wielu przyjaciół. W Libii został tak ciepło przyjęty, że kiedy wybuchł bunt przeciwko Kaddafiemu, postanowił wrócić do Afryki i dołączyć do walczących.

Pierwsza część filmu to doskonały materiał podróżniczy. Samotny człowiek sunący na motocyklu wśród surowych arabskich krajobrazów, odwiedzający ruchliwe miasta, odkrywającego wady i zalety ubikacji kucanej wciąga i śmieszy. Zwłaszcza że VanDyke ma do siebie dystans i niczego nie upiększa. Druga część filmu ma już charakter wojenny. Bohater Point and Shoot jest tam, gdzie dzieje się najwięcej. Bierze udział w walkach. Przez swoją naiwność trafia nawet do niewoli. Pokazuje jednak obraz wojny, którego próżno szukać w telewizyjnych relacjach. Widoczni na jego nagraniach walczących przypominają jego samego. Oni również wyrośli na amerykańskich filmach oraz grach video. I chcą być jak ich bohaterowie.

Oczywiście Point and Shoot wiele przemilcza. VanDyke lansuje się chwilami na zbawcę, choć miał niewielki wpływ na przebieg działań wojennych. I wcale nie pomógł Libii, która dziś mierzy się ze znacznie poważniejszymi problemami niż za Kaddafiego. Znając te i kilka innych faktów spogląda się na film innym okiem. I wówczas dostrzega się to, co reżyser świadomie przemilczał. Point and Shoot staje się nie tylko zapisem niezwykłej historii człowieka, ale i obrazem naszych czasów. Czasów, w których łatwo zostaje się bohaterem, a prawdę o świecie piszą politycy i media. Często w oderwaniu od rzeczywistości.

Wojciech Kąkol

Point and Shoot, reż. Marshall Curry, wyst. Matthew VanDyke

Ocena: 7/10

Polub nas na Facebooku!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s