Wybawienie

Mam głębokie opory przed nazwaniem tego filmu kryminałem. Kryminały to pisała Agatha Christie. Tworzyła zagadkę i prowadziła subtelną grę z czytelnikiem, na końcu której genialny śledczy chwytał przestępcę. W Wybawieniu zagadki nie ma. Kiedy w jednej z pierwszych scen na ekranie pojawia się pewien mężczyzna, natychmiast domyślamy się, że to on będzie zabijał. I rzeczywiście, wkrótce później porywa dwoje dzieci. Ich rodzice znają jego twarz i tożsamość. Mimo to ścigający go policjanci nie radzą sobie z zadaniem. Cóż, do rozgarniętych nie należą.

Akcja Wybawienia toczy się wśród radykalnej religijnej społeczności unikającej kontaktu z obcymi ludźmi. Jej członkowie sami załatwiają wszystkie ważne sprawy. We własnym gronie, bez mieszania do tego władz. Właśnie dlatego policja nie wie, że w Danii od lat grasuje seryjny morderca. Dopiero znaleziona na plaży plastikowa butelka z tajemniczym listem podsuwa im myśl, że w okolicy dzieje się coś niedobrego. I choć śledztwo rusza z kopyta, bohaterowie popełnią jeszcze wiele prostych błędów, zanim dotrą do celu.

Film kontynuuje losy bohaterów ciepło przyjętych Kobiety w klatce i Zabójcy bażantów. Operuje podobnymi chwytami. Przedstawiony świat jest odpowiednio mroczny, wręcz wyzuty z barw, chłodny i niesprzyjający. Wszędzie, choćby za rogiem, czai się zgnilizna. Ludzie w nic już nie wierzą albo wierzą do szaleństwa, jakby na przekór wszystkim wokół. I nie mają innych tematów niż wiara. Religijne dyskusje prowadzone przez bohaterów są jednak banalne, każdy prowadził je pewnie po tysiąc razy. Nie najlepiej to świadczy o ich inteligencji.

Hans Petter Moland bardzo sprawnie prowadzi akcję i umiejętnie buduje klimat. Potrafi zainteresować opowiadaną historią. Szkoda jednak, że jego bohaterowie irytują swoją nieporadnością i brakiem wyobraźni. Przestępca bawi się z nimi jak z dziećmi. Raz po raz podstawia się im, a jednak pozostaje nieuchwytny. W filmie, który udaje realistyczny, tego typu akcje nie powinny mieć miejsca. Szkoda trochę świetnych zdjęć oraz nastrojowej oprawy muzycznej. Zasługują na bardziej przemyślane kino.

Michał Zacharzewski

Wybawienie, Flaskepost fra P, reż. Hans Petter Moland, wyst. Nikolaj Lie Kaas, Fares Fares, Pal Sverre Hagen, Jakob Ulrik Lohmann, Amanda Collin, Johanne Louise Schmidt

Ocena: 5/10

Polub nas na Facebooku!
Spis naszych recenzji na serwisie Media Krytyk.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s