Lewiatan

Drugi tom powieściowego cyklu Upadli z pewnością stanowił trudniejsze wyzwanie. Autor stworzył już przecież świat i umieścił w nim swojego bohatera. Został nim Aaron, zwykły z pozoru nastolatek, który pewnego dnia dowiedział się, że jest synem anioła. Mało tego, posiadł moce, które pozwalają mu rozmawiać ze zwierzętami, rozumieć obce języki, a nawet walczyć z wrogimi zastępami! Nefilim był oczywiście powieścią młodzieżową, ale sprawnie napisaną, o wartkiej fabule i kilku zwrotach akcji.

W Lewiatanie autor nie musi już nikogo przedstawiać. Może skupić się na atrakcjach, które serwuje czytelnikowi już od pierwszych stron. Bohaterowie – Aaron, jego gadający pies oraz anioł Kamael – wyruszają w podróż przez Stany Zjednoczone, by odnaleźć „przyrodniego” brata chłopca porwanego w tomie pierwszym przez wrogie anielskie zastępy. Docierają do niewielkiej miejscowości położonej gdzieś na totalnym odludziu, gdzie w zatęchłym powietrzu czuć unoszące się zło. Okazuje się, że w pieczarach głęboko pod ziemią uwił sobie gniazdko mityczny lewiatan, jeden z najbardziej podstępnych i potężnych stworów, jakich zna historia…

Znana z pierwszego tomu historia nastolatka – wsparta delikatnym wątkiem romantycznym – ustępuje miejsca horrorowi. Normalne życie chłopca znika gdzieś bez śladu, rodzące się uczucie do koleżanki zostaje zepchnięte na margines. Czytelnicy przenoszą się wraz z nim do świata rodem z powieści Gaimana czy chociażby Carrolla, by po chwili wylądować w świecie Barkera. Pojawia się atmosfera niepokoju, koszmarnie zdeformowane stworzenia będące efektem tajemniczych eksperymentów, wreszcie cała masa umęczonych, pół-żywych ofiar lewiatana. Brzmi to strasznie, ale dla starszego czytelnika straszne nie jest. To wciąż powieść młodzieżowa, zaledwie drugi z siedmiu tomów sagi o Aaronie.

Thomas Sniegoski wywiązał się ze swojego zadania dobrze. Stworzył kolejną niezbyt wymagającą powieść dla młodych czytelników. Uniknął przy tym podążania ścieżkami utartymi przez Zmierzch czy Igrzyska śmierci. Jasne, to nie jest wielka literatura ani też powieść, w której zakocha się przeciętna dziewczyna. Swoich czytelników Lewiatan jednak znajdzie. Wyróżnia się na rynku. A to już dużo.

Joel

Lewiatan, Thomas Sniegoski, Tłumaczenie: Tomasz Illg

Polub nas na Facebooku!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s