Gone. Zniknęli. Faza Piąta. Ciemność

zdalaHarry Potter okazał się fenomenem. Powieściowy cykl J.K. Rowling zawojował serca małych i dużych, a także przeobraził się w serię przebojowych filmów. Komuś jego popularność może wydawać się niezrozumiała. Mnie nastoletni czarodziej zachwycił. O jego przygodach czytało się z zapartym tchem.

Gdybym miał wskazać cykl, który zajął jego miejsce, pewnie wskazałbym Gone: Zniknęli. Sęk w tym, że świat stworzony przez Michaela Granta jest dużo bardziej brutalny niż Hogwart i okolica. Voldemort nie może się równać w okrucieństwie z czarnymi charakterami Perdido Beach, a więc bezlitosnym Cainem, biczorękim Drake’em czy gadającymi kojotami z lubością rozszarpującymi dzieci. Na dnie kopuły, która przepuszcza coraz mniej światła, czai się zaś coś dużo bardziej niebezpiecznego.

W pierwszym tomie poznaliśmy świat. Dowiedzieliśmy się, że w niewielkim miasteczku w Kalifornii doszło do przedziwnej eksplozji. Wokół niej utworzyło się silne pole energetyczne, a wszyscy dorośli zniknęli. Tak, zniknęli, nie zginęli. Zostały tylko dzieciaki, które nie ukończyły piętnastego roku życia. I pewno jakoś poradziłyby sobie, podzieliły się pracą i funkcjami, gdyby nie to, że część z nich zyskała nowe, przerażające moce.

Tom piąty, Ciemność, kontynuuje opowieść o tym niezwykłym mieście, o prawym, choć zmęczonym odpowiedzialnością Samie i jego dziewczynie Astrid. Poznajemy ich w kolejnej chwili próby. On ma już dość władzy, właściwie oddaje ją w ręce swoich przyjaciół. Ona zaś po tragicznej śmierci brata (do której przyłożyła przecież rękę) trzyma się z dala od innych. Wybiera życie samotnicze – nie na długo jednak. Okoliczności zmuszą ją do powrotu do bliskich. Oto bowiem zbliża się ciemność…

Teoretycznie schemat znów się powtarza. Drake jak zwykle wkracza do akcji, Caine kombinuje jak może, a Gaiaphage knuje i rośnie w siłę. Pojawiają się jednak nowe wątki, zaskakujące rozwiązania fabularne i… nowe ofiary. Przede wszystkim zaś dowiadujemy się, co się dzieje poza kopułą. Jeśli wierzyć autorowi, Ciemność to przedostatnia odsłona serii. Jeśli to prawda, to spojrzenie na znany nam świat z zewnątrz okazuje się znakomitym posunięciem, a zarazem torturą psychiczną dla bohaterów. Kto straci na tym najbardziej?

O tym musicie przekonać się sami. I szykujcie się na BZRK, nową powieść Granta, która niedawno zadebiutowała na półkach w Stanach Zjednoczonych. Ponoć jest świetna!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.