
Dariusza Szpakowskiego nie trzeba nikomu przedstawiać. Witał nas już niejeden raz, ale zawsze na meczach, jako komentator radiowy, a później telewizyjny. Teraz – chyba po raz pierwszy – wita nas jako autor książki, swojej autobiografii. I jest to ciekawa pozycja, choć jednocześnie nieco rozczarowująca.
Na miano autobiografii Wita państwa Dariusz Szpakowski. Autobiografia z całą pewnością zasługuje. Opisuje bowiem życie Szpakowskiego, jego dzieciństwo spędzone na warszawskim Powiślu i sportową pasję, która zaprowadziła go na AWF. Sport wyczynowy dość szybko porzucił na rzecz trenerki, ukończył kurs trenera koszykówki, a także ratownictwa wodnego. A że prowadził w czasie studiów radiowęzeł, to nawiązał współpracę z Rozgłośnią Harcerską i Światem Młodych. Potem – z Włodzimierzem Szaranowiczem – trafił do radia i od tej pory komentuje wszystko, co się da skomentować.
W książce Wita państwa Dariusz Szpakowski. Autobiografia sporo zawarł wspomnień z wielkich turniejów piłkarskich i mundiali, poświęcił też dużo miejsca piłkarzom, którzy tworzyli historię tego sportu w Polsce. Dorzucił garść anegdotek, ciekawostek, opisał spotkania z największymi światowymi gwiazdami futbolu. Nie zapomniał też o ludziach, od których uczył się fachu, a także podzielił się kilkoma przemyśleniami dotyczącymi współczesnego dziennikarstwa. Osoby marzące, by pójść jego drogą, znajdą tu tym samym kilka cennych rad.
Mnie jednak brakuje mięcha. Po pierwsze, głębszego spojrzenia na zawód, na sport, na szeroko rozumiane tajniki. Po drugie, opisania rzeczy, które nie są powszechnie znane; a takich Szpakowski przez pół wieku kariery zgromadził przecież mnóstwo. Po trzecie, uważniejszego przyjrzenia się bohaterowi. Nie wiemy tak naprawdę, jakim Dariusz Szpakowski jest człowiekiem i z czym się mierzył w życiu, nie licząc może okresu zawieszenia czy licznych problemów ze sprzętem. Poznajemy jego zalety, ale wad już nie.
Te trzysta pięćdziesiąt stron zapisanych dużym drukiem i okraszonych zdjęciami pozostawia tym samym uczucie niedosytu. Wita państwa Dariusz Szpakowski. Autobiografia to – niestety – pozycja zbyt powierzchowna, by stać się klasykiem. Ale stanowi dobry materiał pod przyszłą nieautoryzowaną biografię.
Joel
Wita państwa Dariusz Szpakowski. Autobiografia
Autorzy: Dariusz Szpakowski, Przemysław Rudzki
Wydawnictwo Sine Qua Non
Polub nas na Facebooku, TikToku, BlueSky i Instagramie.
Polub nas w serwisie Media Krytyk.