Niebo nad Normandią

D-Day kino pokazywało już wielokrotnie. To od wstrząsających scen lądowania na plaży Omaha Steven Spielberg rozpoczął swojego Szeregowca Ryana. Anthony Maras podobnymi scenami kończy Niebo nad Normandią. Skupia się bowiem na dniach poprzedzających inwazję i przypomina, z jak trudną decyzją mierzyli się wówczas dowódcy i… meteorologowie.

Wszystko było już gotowe. Statki stały w portach lub czekały na morzu. Na lotniskach szykowano samoloty. Tysiące żołnierzy w specjalnych obozach w napięciu oczekiwało na decyzje o wymarszu. Ryzyko wykrycia alianckich planów rosło z dnia na dzień. Trzeba się było spieszyć, atakować przy najbliższej sposobności. Aby jednak operacja się udała, potrzeba było jeszcze odpowiedniej pogody. Sztorm na morzu czy choćby gęste chmury mogły utrudnić bądź uniemożliwić odniesienie zwycięstwa.

Film Niebo nad Normandią rozpoczyna się 2 czerwca 1944 roku, kiedy pod dom kapitana Stagga (Andrew Scott), czołowego brytyjskiego meteorologa, podjeżdża wojskowy samochód. Mężczyzna ma się natychmiast stawić w sztabie głównym. Generał Eisenhower (Brendan Fraser) oczekuje od niego precyzyjnych informacji dotyczących pogody w dniu inwazji. Jego własny człowiek, Krick (Chris Messina), doskonale sprawdzał się w Afryce, ale Europy tak dobrze nie zna. Na podstawie danych historycznych przewiduje słoneczną pogodę. Stagg nie ma takiej pewności…

Niebo nad Normandią jest ekranizacją sztuki teatralnej i siłą rzeczy oszczędza widzowi scen batalistycznych (poza wspomnianym i w sumie zbędnym finałem). Napięcie buduje całkiem udanie, bo wszyscy znamy ciężar decyzji. Od tego, co powie Stagg, zależeć mają losy tysięcy żołnierzy, a może nawet całej wojny. Odpowiedzialność jest olbrzymia, a materia mocno nieprzewidywalna, bo przecież pogoda zawsze może się zmienić. Nie da się jej przewidzieć ze stuprocentową pewnością.

Siłą filmu są również dobre kreacje aktorskie; docenić trzeba również oryginalny temat. Dotąd nie było obrazu wojennego, który by z takim zainteresowaniem patrzył na pracę tych nudnych gości od pogody. Teoretycznie nie mogło się to udać. A jednak Niebo nad Normandią to dramat fascynujący. Jeden z najciekawszych filmów historycznych tego roku.

Zobacz, jeśli:
– Interesujesz się historią
– Lubisz ciekawe opowieści
– Cenisz dobre aktorstwo

Odpuść sobie, jeśli:
– Liczysz na dużo batalistyki

Michał Zacharzewski

Niebo nad Normandią, Pressure, 2026, reż. Anthony Maras, wyst. Brendan Fraser, Andrew Scott, Kerry Condon, Damian Lewis, Chris Messina, Henry Ashton, Con O’Neill, Daniel Quinn Toye, Toby Williams, Max Croes, Tamsin Topolski, Jojo Macari, Alexander Hanson, Joshua Hill, Robert Portal, Harrison Osterfield, Wil Coban, Pedro Leandro, Sebastian Orozco, John Schwab, Richard Clothier, Michael Benz, Orlando Seale

Ocena: 7,5/10

Polub nas na Facebooku, TikToku, BlueSky i Instagramie.
Polub nas w serwisie Media Krytyk.
Sprawdź dostępność na platformach filmowych i VOD.

Skomentuj

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.