
Wycieczka w kosmos to trwający zaledwie dziesięć minut polski film animowany w reżyserii Krzysztofa Dębowskiego. Pewnie dawno świat zapomniałby o nim, gdyby nie fakt, że scenariusz napisał sam Stanisław Lem. Rzecz powstała nieprzypadkowo – w tym samym czasie Jurij Gagarin wybierał się po raz pierwszy w kosmos.
Głównym bohaterem filmu jest starszy, łysawy mężczyzna o dość potężnym brzuchu, który wybiera się na wycieczkę w góry. Tam składa niewielką rakietę, wykorzystując między innymi silnik od motorynki, i rozpoczyna procedurę startową. Chwilę później znajduje się już w kosmosie, szybując między kolejnymi planetami. Czeka go lądowanie na jednym z globów i spotkanie z przypominającymi roboty mieszkańcami. Te przyjmują go z otwartymi ramionami, choć… mają też swoje cele.
Film Wycieczka w kosmos jest humoreską pozbawioną dialogów i wnikliwości typowej dla Lema. Ma bawić, choć oczywiście stawia też pewne pytania. Choćby o to, jak wyglądać będą mieszkańcy obcych planet, jakie będą mieć gesty i zachowania (choćby podczas powitania), na czym będzie im po ewentualnym kontakcie zależeć. Tematy te nawet dziś interesują twórców kina science fiction, czego najlepszym dowodem jest Nowy początek.
Wycieczka w kosmos zwraca dziś uwagę charakterystyczną kreską i stylem typowym dla dawnych polskich animacji. To przyjemna produkcja dla koneserów; dzieci pewnie nie zachwyci, a i przeciętnych widzów nie oczaruje. Należy jednak – obok Milczącej gwiazdy – do najstarszych polskich prób zmierzenia się z tematem podróży kosmicznej. I choćby dlatego zasługuje na zainteresowanie.
Zobacz, jeśli:
– Lubisz Lema
– Zaciekawił cię temat
– Kochasz polskie animacje
Odpuść sobie, jeśli:
– Liczysz na coś niezwykłego
Michał Zacharzewski
Wycieczka w kosmos, 1961, reż. Krzysztof Dębowski
Ocena: 6/10
Polub nas na Facebooku, TikToku, BlueSky i Instagramie.
Polub nas w serwisie Media Krytyk.
Sprawdź dostępność na platformach filmowych i VOD.