
Leszek Cichoński to znany polski gitarzysta, wykładowca i nauczyciel, autor podręczników dla gitarzystów oraz licznych programów telewizyjnych. To on stoi za festiwalem, w ramach którego bity jest Gitarowy Rekord Świata. W swojej karierze występował w wielu różnych zespołach i asystował wielu muzykom. Wyspecjalizował się w muzyce blues-rockowej i to właśnie na płycie Sobą gram czuć.
Już pierwszy utwór na krążku, Co masz w głowie, nie pozostawia co do tego wątpliwości. To utwór, pod którym śmiało mógłby podpisać się Dżem z lat 80. Fanom tego zespołu może więc zgrzytać współczesny tekst, w którym występują współczesne gadżety. Przypominają one, że mamy trzecią dekadę XXI wieku i zupełnie inne problemy niż mieli ludzie w czasach Ryszarda Riedla. Fajny jest też Twój czas i Mam już dość, które następują zaraz po nim.
Kot i pies to z kolei spacer w przeszłość, do piosenki kabaretowej czy też nawet festiwalowej. Lekko frywolny utwór o kocie (ona) i psie (na baby), wzmocniony wokalem Katarzyny Mirowskiej, muzycznie wypada dość ciekawie, choć w warstwie tekstowej trąci banałem (Jestem kot, powiem „miau”, ty byś mnie całą zaraz chciał. Jestem pies, gdybym mógł, chodziłbym śladem twoich stóp). Bardzo przyjemną, łagodną balladą jest Kim jestem, a instrumentalny Allman Brotherhood wpada w ucho, w czym pomagają organy Hammonda. Z kolei Wracam do domu ma rockowy pazur.
Płyta Sobą gram jest przyjemna i ma szansę przypaść do gustu miłośnikom bluesa, ale też i rocka. Nie jest to może muzyka oryginalna, przy wielu utworach można odnieść wrażenie, że już się gdzieś je słyszało. Ale Leszek Cichoński naprawdę potrafi grać na gitarze i proponuje ciekawe melodie. Nie oczekuję więcej.
Joel
Leszek Cichoński, Sobą gram
Polub nas na Facebooku, TikToku, BlueSky i Instagramie.
Polub nas w serwisie Media Krytyk.