
Rock Dog: Pies ma głos! to amerykańsko-chińska animowana ekranizacja popularnego chińskiego komiksu. Świata nie podbiła, wręcz przyniosła straty, ale doczekała się dwóch kontynuacji przygotowanych z myślą o streamingach. No i przekonała mnóstwo małych dzieci do muzyki folk-rockowej.
Główny bohater jest antropomorficznym i gadającym mastiffem pasterskim z Tybetu. Razem ze swoim ojcem broni stada owiec przed zagrażającymi im wilkami, a po godzinach marzy o karierze muzyka. Na odniesienie sukcesu na górskich halach nie ma większych szans, bo nikogo tam nie ma, dlatego postanawia wyjechać do dużego miasta i dalej się rozwijać. Po cichu liczy na spotkanie ze słynną gwiazdą rocka, kotem Angusem, i wzięcie u niego kilku lekcji.
Fabularnie Rock Dog: Pies ma głos! niespecjalnie zaskakuje. Podąża utartą drogą ucząc młodych widzów, że warto podążać za marzeniami, ale należy też pamiętać o swoich korzeniach. I że nie zawsze jest łatwo, bo przecież cierpiący na kryzys twórczy Angus nie od razu zgodzi się na współpracę z bohaterem. To typowa amerykańska gwiazda; szczelnie zamknięta w luksusowej willi otoczonej murem i zasiekami, niechętna brataniu się z plebsem.
Film łączy w sobie typowo komediową opowieść (z owcami przebierającymi się za psy, by odstraszyć wilki) z musicalem. Piosenek nie jest dużo, ale odgrywają w Rock Dog: Pies ma głos! ważną rolę i uzasadniają całą przygodę bohatera. W efekcie to bardzo przyzwoite kino dla młodych widzów i tych dorosłych, którzy w młodości marzyli o karierze muzycznej. Nowy Shrek to jednak nie jest.
Zobacz, jeśli:
– Lubisz animacje, psy i koty (i owce)
– Chętnie zobaczysz psa grającego na gitarze
Odpuść sobie, jeśli:
– Liczysz na przebój pokroju Kota w butach
– Nie przekonuje cię opowieść
– Nie cierpisz śpiewania
Michał Zacharzewski
Rock Dog: Pies ma głos!, Rock Dog, 2016, reż. Ash Brannon
Ocena: 6/10
Polub nas na Facebooku, TikToku, BlueSky i Instagramie.
Polub nas w serwisie Media Krytyk.
Sprawdź dostępność na platformach filmowych i VOD.