
Substancja nie jest klasycznym filmem grozy, który ma przerażać i sprawić, że serce człowiekowi wysiądzie. Klasyfikuje się ją bowiem jako body horror, czyli obraz mogący budzić obrzydzenie. Pokazujący deformacje ludzkiego ciała, jego rozpad bądź rozkład, choroby. Coralie Fargeat postanowiła opowiedzieć o starzeniu się w Hollywood.
Elisabeth Sparkle (Demi Moore – Ognie św. Elma) najlepsze lata ma już za sobą. U progu szóstej dekady życia nie występuje już w filmach i nie pojawia się na rozdaniach Oscarów. Ma jednak swój program w telewizji, gimnastykuje się niczym Jane Fonda i szeroko uśmiecha do widzów. Aż pewnego dnia szef postanawia ją zwolnić. Facet nie ukrywa przed nią, że w telewizji potrzeba młodszych, a ona już się zużyła.
Bohaterka przypadkiem dowiaduje się o cudownej terapii, tytułowej Substancji, która może zatrzymać, a być może odwrócić proces starzenia. Rzecz jest sprzedawana poza legalnym obiegiem, udostępniania pokątnie, mocno ryzykowna, ale Elisabeth jest zdesperowana. Nie potrafi żyć bez zainteresowania widzów, bez zachwyconych fanów i świateł studia. Poza nimi nie ma przecież nic, mieszka sama w pustym apartamencie, nie ma rodziny ani przyjaciół. Nawet kota nie ma.
Tak właśnie rozpoczyna się historia, która do pewnego momentu przypomina dramat demaskujący obłudę współczesnego świata. Ów paskudny trend, który mężczyznom pozwala się starzeć i nawet łączy to z doświadczeniem, zaś kobietom tego zakazuje. Im dalej jednak w las, tym bardziej Substancja staje się opowieścią o chciwości, pazerności na życie, częstej dziś nieumiejętności przestrzegania reguł. A potem staje się body horrorem, i to naprawdę obrzydliwym.
Film Coralie Fargeat jest nie tylko niegłupi, ale i świetnie zagrany (także młodziutka Margaret Qualley spisuje się znakomicie). Niesie sporo warstw interpretacyjnych i porusza wiele tematów. Wątpliwości może budzić przerysowany finał, dla jednych absurdalny, dla innych nadmiernie obrzydliwy. Z pewnością utrudni on Substancji walkę o Oscary. Bo to jest film, który powinien ubiegać się o nominacje. W swoim gatunku zdecydowanie obraz roku.
Zobacz, jeśli:
– Ciekawi cię publicystyka w kinie
– Lubisz dobre, pomysłowe kino
– Kochasz body horrory
Odpuść sobie, jeśli:
– Nie lubisz krwi, starości, nagości
Michał Zacharzewski
Substancja, The Substance, 2024, reż. Coralie Fargeat, wyst. Demi Moore, Margaret Qualley, Dennis Quaid, Hugo Diego Garcia, Joseph Balderrama, Oscar Lesage, Gore Abrams, Olivier Raynal, Matthew Géczy, Tom Morton, Nathan Rippy, Christian Erickson, Yann Bean, Matthew Luret, Tiffany Hofstetter, Vincent Colombe
Ocena: 8,5/10
Polub nas na Facebooku, TikToku i Instagramie.
Polub nas w serwisie Media Krytyk.
Sprawdź dostępność na platformach filmowych i VOD.
2 uwagi do wpisu “Substancja (2024)”