
Ciche miejsce 2 rozpoczynało się od efektownej sekwencji opowiadającej o pierwszym dniu inwazji z kosmosu. Stąd pomysł na spin-off. Ciche miejsce: Dzień pierwszy pokazuje z perspektywy czarnoskórej dziewczyny ten sam dzień, tyle że w Nowym Jorku.
Samira (Lupita Nyong’o – Czarna Pantera: Wakanda w moim sercu) mieszka w podmiejskim hospicjum razem ze swoim kotem i tłumem sporo starszych ludzi. Choruje na raka, nie może obyć się bez plastrów przeciwbólowych, jest negatywnie nastawiona do świata i widzi go w mrocznych barwach. Stąd też nie bardzo ma ochotę na grupowy wyjazd do teatru na Manhattanie. Ostatecznie namawia ją do tego Reuben (Alex Wolff – Oppenheimer), obiecując smaczną pizzę.
Oczywiście wyjazd zbiegnie się z atakiem kosmitów. Z nieba spadną potężne kapsuły i wkrótce znane już widzom stwory zaczną polowanie. Ciche miejsce: Dzień pierwszy siłą rzeczy ma nieco inny charakter niż dwa poprzednie filmy. Tam kluczem była cisza, a wokół dominowała pustka. Tu niemal wszędzie mamy spanikowanych ludzi, do tego częste eksplozje, walące się budynki, buzujący ogień. Klimat jest inny, bo sam obraz jest inny, bardziej dynamiczny.
Nie wszystkim widzom to odpowiada. Wielu twierdzi, że Ciche miejsce: Dzień pierwszy zbyt mocno upodobniło się do setek blockbusterów opowiadających o inwazji z kosmosu. Trudno się z tym nie zgodzić, choć jednocześnie twórcy raz po raz akcentują wątki dramatyczne. Samira okazuje się ciekawą osobą. Tak naprawdę nie wiemy, czy chce przetrwać, bo dla niej to jedynie odłożenie pewnej śmierci. Bardziej zależy jej na dotarciu do pizzerii, w której kiedyś przesiadywała ze swoim ojcem. To ma być jej forma pożegnania się z tym światem. Reżyserowi udaje się to uchwycić w kilku niezwykłych, bardzo kameralnych scenach.
Absolutnie niesamowity jest też kot, jeden z bohaterów Ciche miejsce: Dzień pierwszy. Jak to kot, chodzi swoimi drogami, czasami nawet znika, by potem wrócić do swojej pani. Okazuje się doskonałym nurkiem, cwanym kombinatorem, stworzeniem, któremu autentycznie kibicujemy. Do pewnego stopnia niesie nadzieję na normalność. A czy słuszną? Tego dowiemy się z Cichego miejsca 3.
Zobacz, jeśli:
– Lubisz filmy o inwazji kosmitów
– Kochasz koty
Odpuść sobie, jeśli:
– Masz uczulenie na blockbustery
– Liczysz na film podobny do poprzednich części
Michał Zacharzewski
Ciche miejsce: Dzień pierwszy, A Quiet Place: Day One, 2024, reż. Michael Sarnoski, wyst. Lupita Nyong’o, Joseph Quinn, Alex Wolff, Djimon Hounsou, Eliane Umuhire, Takunda Khumalo, Alfie Todd, Avy-Berry Worrall, Ronnie Le Drew
Ocena: 6,5/10
Polub nas na Facebooku, TikToku i Instagramie.
Polub nas w serwisie Media Krytyk.
Sprawdź dostępność na platformach filmowych i VOD.
Jedna uwaga do wpisu “Ciche miejsce: Dzień pierwszy”