Jak ukradłem 100 milionów

Jak ukradłem 100 milionów to dość siermiężna komedia romantyczna przyjmująca dla niepoznaki formułę filmu o przekrętach. Do Vabanku nie ma startu, a w historii łatwo się pogubić. Nawet w uczucia łączące bohaterów nie sposób uwierzyć, bo bohater tak kręci, że może i w tej sprawie… kręci.

Ed (Antoni KrólikowskiPorady na zdrady 2) na przekręcie spadkowym zarobił tytułowe sto milionów. Niby wpadł i czeka go odsiadka, ale miejsca ukrycia kasy nie zdradził. Kiedy wyjdzie, będzie mógł balować. I tu pojawiają się dwa zgrzyty. Po pierwsze, Katarzyna (Małgorzata SochaByć jak Kazimierz Deyna), z którą przekręt przygotował. Dziewczyna ma wielką ochotę położyć łapę na kasie. Z chęcią przytuliłaby i samego Eda.

Po drugie, Em (Zuzanna Zielińska). Atrakcyjna miłośniczka fok, z którą Ed już po przekręcie zaczyna się spotykać. Ma wobec niej poważne plany, dlatego nie może jej powiedzieć, że idzie na kilka miesięcy do więzienia. Stąd wymyśla sobie wyjazd do Nowego Jorku. Fikcyjny. Zamierza dzwonić co jakiś czas z mamra i udawać, że siedzi w Stanach. Tylko czy nowi „współlokatorzy” i chciwy dyrektor więzienia (Michał ŻebrowskiWiedźmin) mu na to pozwolą?

Oczywiście Ed będzie musiał ostro kombinować, by udobruchać dyrektora, wkręcić Em i wymknąć się Katarzynie. Stąd Jak ukradłem 100 milionów bardziej przypomina film o przekrętach niż komedię romantyczną. Osadzeni o bardzo wyrazistych charakterkach, narracja z offu, piętrowe kombinacje – to wszystko klasyczne elementy tego właśnie gatunku. Szkoda tylko, że zwroty akcji są naciągane, humor dość siermiężny, jeśli nie kabaretowy, a logiki w całej historii niewiele. W sumie nawet nie wiem, czy tego Eda powinniśmy lubić.

Wad film ma więcej. Historia rozłazi się w szwach, postacie zachowują się nielogiczne, a jedna luka scenariuszowa goni drugą. Gdyby ktoś się uparł i postanowił wypisać wszystkie rzeczy, które fabularnie budzą wątpliwości, mógłby wydać grubą powieść. Stąd Jak ukradłem 100 milionów powinno mieć nieco inny tytuł. Jak buchnąłem tyle, ile zapłaciłeś za bilety do kina, naiwniaku!

Zobacz, jeśli:
– Lubisz polskie komedie romantyczne
– Kochasz humor kabaretowy
Królikowski to twój idol

Odpuść sobie, jeśli:
– Liczysz na inteligentny scenariusz
– Myślisz, że sporo tu będzie romantyzmu

Michał Zacharzewski

Jak ukradłem 100 milionów, 2024, reż. Michał Węgrzyn, wyst. Mateusz Damięcki, Antoni Królikowski, Małgorzata Socha, Michał Żebrowski, Zuzanna Zielińska, Bartłomiej Nowos, Arkadiusz Smoleński, Tomasz Oświeciński, Konrad Marszałek, Aleksander Mackiewicz

Ocena: 4,5/10

Polub nas na FacebookuTikToku i Instagramie.
Polub nas w serwisie Media Krytyk.
Sprawdź dostępność na platformach filmowych i VOD.

Jedna uwaga do wpisu “Jak ukradłem 100 milionów

Dodaj komentarz

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.