
Choć kot pojawia się w filmie Kot w mózgu, ale nie jest to film o kocie. Tytuł jest przenośnią, po polsku też mówi się „mieć kota”. I ma go reżyser nieco tandetnych włoskich horrorów, Lucio Fulci, który tym obrazem rozlicza się ze swoją twórczością.
Do rzeczy jednak. Bohaterem Kota w mózgu, jednego z ostatnich filmów Lucio Fulciego, jest Lucio Fulci (którego gra Lucio Fulci). Owy filmowy Lucio, tak jak i rzeczywisty, jest twórcą horrorów. Tyle że zdrowie zaczyna mu szwankować. W głowie słyszy jakiś dziwaczny szum, jakby mościł mu się tam kot. I w związku z tym wszystko to, co widzi, kojarzy mu się ze scenami z jego dotychczasowych filmów. Widzi drwala, to oczyma wyobraźni widzi faceta ścinającego komuś piłą mechaniczną głowę. Widzi dziewczynę na ulicy, od razu wyobraża sobie scenę morderstwa.
W pewnym momencie Lucio Fulci (ten filmowy) nie wie już, co jest prawdą, a co fikcją. Dlatego kontaktuje się z lekarzem, psychologiem, który ma pomóc mu walczyć z tą przypadłością. Wybiera hipnozę, która nie do końca działa. Fulci wciąż ma wizję krwawych mordów, w dodatku teraz ludzie rzeczywiście giną. Policja rozpoczyna śledztwo, a bohater nie bardzo wie, jak się zachować… I te rozważania w połączeniu z wizjami morderstw są treścią Kota w mózgu.
Pomysł fajny, przyznaję, w dodatku Lucio Fulci (ten prawdziwy, reżyser) wpakował do filmu fragmenty swoich wcześniejszych dzieł, kręconych w latach 60., 70. i 80. Dziś wyglądają one trochę tandetnie. Efekty specjalne nie są najlepsze, krew przypomina farbę, flaki zaś są gumowe. Często samo machanie piłą przed kamerą ma straszyć. Oczywiście nie straszy, częściej śmieszy, czasami zamierzenie, czasami niezamierzenie. Ale swój urok.
Fanom Fulciego, zwłaszcza tym znającym jego dorobek, Kot w mózgu na pewno się spodoba. Zachwyci również miłośników filmowych kuriozów, choćby starych horrorów z lat 70. Przeciętnego widza obraz zniechęci. Jest zbyt hermetyczny, zbyt siermiężny, by w trzeciej dekadzie XX wieku kogoś oczarować.
Zobacz, jeśli:
– Cenisz dorobek Fulciego (Hotel siedmiu bram)
– Lubisz stare włoskie horrory
Odpuść sobie, jeśli:
– Liczysz, że to film o kotach
Michał Zacharzewski
Kot w mózgu, Un gatto nel cervello, A cat in the brain, Nightmare concert, 1990, reż. Lucio Fulci, wyst. Lucio Fulci, David L. Thompson, Jeoffrey Kennedy, Malisa Longo, Ria De Simone, Sacha Darwin, Brett Halsey, Robert Egon, Shillett Angel, Paul Muller, Marco di Stefano
Ocena: 4/10
Polub nas na Facebooku.
Polub nas w serwisie Media Krytyk.
Sprawdź dostępność na platformach filmowych i VOD.