Włatcy móch. Ćmoki, Czopki i Mondzioły

Nie byłoby Włatców móch, gdyby nie spektakularny sukces amerykańskiego South Parku. Ten animowany serial dla dorosłych, historia czterech kumpli z małego miasteczka, święcił na przełomie wieków swoje największe triumfy. Kolejne sezony powstają zresztą do dziś, pomimo półamatorskiej animacji skutecznie czarują widzów soczystymi wulgaryzmami oraz czarnym humorem. Jego twórcy nie znają żadnych tabu i po mistrzowsku posługują się absurdem.

Polski, nie do końca udany odpowiednik South Parku narodził się w 2006 roku w telewizji TV4. Opowiadał historię czterech ośmiolatków ze szkoły podstawowej im. Batalionu Zośka, przyszłego naukowca Konieczki, burżuja Maślany, nieżyjącego, ale żywego Cześka, wreszcie mającego wieczne problemy z agresją Anusiaka. Były wulgaryzmy, łamanie tabu i czarny humor. Jednak pomimo „mocnej” tematyki Włatcy móch największą popularnością cieszyły się wśród młodzieży. A po trzech latach powstał film kinowy – właśnie Ćmoki, Czopki i Mondzioły.

Klasa druga B otrzymuje pracę domową – uczniowie mają napisać wypracowanie o tym, kim zostaną, kiedy wreszcie dorosną. Bohaterowie spędzają na rozważaniach cały wieczór. Następnego dnia – dzięki pomocy wróżki Jowity – poznają swoją przyszłość i odkrywają, że różni się ona od ich planów i marzeń. Anusiak został królem lokalnego supermarketu, Konieczko nauczycielem mianowanym, a Maślana menedżerem bankowej toalety i co gorsza mężem Andżeliki. Czesio zaś, jak to Czesio, w ogóle nie ma przyszłości. Mimo to podejmuje z kumplami ważną decyzję: postanawiają nigdy nie dorosnąć. Tylko jak to zrobić?

Włatcy móch. Ćmoki, Czopki i Mondzioły to na dobrą sprawę kolejny odcinek serialu, tyle że rozpisany na półtorej godziny. Dzieje się w nim sporo: pani Frał zostaje wezwana do kuratorium, pluszaki bohaterów odwiedzają Chiny, zaś na cmentarzu zostaje pochowany, tfu, abstynent. Fabuła schodzi jednak na plan dalszy; liczą się przede wszystkim mniej lub bardziej udane gagi, gry słowne, specyficzna melodia języka, jakim porozumiewają się bohaterowie. I dla nich warto zobaczyć ten film. Sporo mówi o czasach, w których powstał. I – wbrew pozorom – również o ludziach…

Zobacz, jeśli:
– Jesteś fanem serialu
– Masz odpowiednio dużo lat

Odpuść sobie, jeśli:
– Nie lubisz wulgarnych żartów
– Nie przepadasz za prostackimi aniamacjami

Michał Zacharzewski

Włatcy móch. Ćmoki, Czopki i Mondzioły, 2009, reż. Bartosz Kędzierski

Ocena: 6/10      

Polub nas na Facebooku.
Spis naszych recenzji na serwisie Media Krytyk.
Sprawdź dostępność na platformach filmowych i VOD.

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.