Tytuł tego niespełna półgodzinnego dokumentu idealnie pasuje do albumu koncertowego. Nie jest nim. Nie jest nawet relacją z koncertu. To materiał nakręcony dziesięć lat po premierze cenionego dokumentu Metallica: Some Kind of Monster. Jego reżyser, Joe Berlinger, postanowił przekonać się, co ten film zmienił w życiu zespołu. W jaki sposób to, co udało się zarejestrować na taśmie, odcisnęło swoje piętno na kapeli.
Kto widział oryginał z 2004 roku, pewnie doskonale wie, że powstanie dokumentu nie było wcale takie oczywiste. Muzycy nie czuli się swobodnie w towarzystwie kamery, zwłaszcza Hetfield uważał, że ekipa filmowa szkodzi zespołowi. Dziś zmienił zdanie i wydaje się zadowolony z tego, że film powstał. Pozwolił mu bowiem spojrzeć pod nieco innym kątem na Metallicę, przyjrzeć się stosunkom w niej panującym z perspektywy człowieka z zewnątrz. Opłaciło się.
Opłaciło się też to, co się wówczas stało w zespole. Spory i kłótnie doprowadziły do tego, że dziś poszczególni muzycy czują się bardziej swobodnie. Ich zaangażowanie w Metallicę pochłania mniej czasu (wszyscy mają przecież rodziny), a jednocześnie jest intensywniejsze. Mniej wymuszone. Może też dlatego przyjęty wówczas do kapeli Robert Trujillo wkomponował się w skład i dziś stanowi jego istotny element. Jak się okazuje, na pierwsze przesłuchanie przyszedł na kacu, w pożyczonej, różowej koszulce, której do dziś się wstydzi…
Takich smaczków jest w Metallica: This Monster Lives więcej, ale to nie zmienia faktu, że ten dokument jest wyłącznie dla fanów Hetfielda i spółki. I to tych, którzy widzieli Some Kind of Monster. Tamten film pokazywał zespół w kryzysie. Odsłaniał kulisy sesji nagraniowej. Ten jest głównie laurką Berlingera dla samego siebie. Spotkaniem z dawnymi przyjaciółmi, okraszonym efektownie zrealizowanym koncertem i fajną muzyką. To za mało…
Zobacz, jeśli:
– Jesteś fanem Metalliki
– Widziałeś Some Kind of Monster
Odpuść sobie, jeśli:
– Nie jesteś fanem Metalliki
– Nie widziałeś Some Kind of Monster
Michał Zacharzewski
Metallica: This Monster Lives, 2014, reż. Joe Berlinger
Ocena: 4/10
Polub nas na Facebooku.
Spis naszych recenzji na serwisie Media Krytyk.