Patriota (2018)

Dawno nie było wojny, twierdzą niektórzy felietoniści. Ponoć widać to zwłaszcza po politykach, którzy coraz bezczelniej wykładają swoje szalone teorie i coraz mniej liczą się z tymi, którzy mają inne zdanie. Za pomocą gładkich słów i półuśmiechów są w stanie obiecać swoim wyborcom wszystko.

Półgodzinny dokument Katii Fiedułowej Patriota to portret Wasilija Własowa, 21-letniego deputowanego rosyjskiej Dumy i protegowanego znanego polityka, Władimira Żyrinowskiego. Portret młodego człowieka, który z jednej strony bez mrugnięcia okiem broni swojego mocodawcy i kłamie dla jego dobra. Ma jednak własną wizję świata i umie ją w sposób efektowny umotywować. Widzimy go, jak podczas spotkania ze studentami domaga się wprowadzenia obowiązkowych praktyk zawodowych. Miałyby one wyeliminować problem kierunków niepotrzebnych gospodarce, takich chociażby jak politologia. No bo po co komu politolodzy? Na sugestię, że to właśnie politolodzy piszą przemówienia dla polityków, tylko się obrusza. On wszystko pisze sam. Nie potrzebuje doradców, którzy mówiliby mu, co ma myśleć.

Poglądy Własowa nie są skomplikowane. Młody deputowany jest przeciwny udziałowi kobiet w polityce, gdyż ich miejsce jest w domu. Uważa za niedopuszczalne to, że byle piękna blondynka dostaje więcej głosów niż człowiek pracujący przez dziesięć lat dla dobra lokalnej społeczności. Zresztą sam – jako biały mężczyzna – czuje się pokrzywdzony. Na zachodzie najlepiej żyje się dziś czarnym, gejom i niepełnosprawnym, którzy niewiele robią, a pieniądze od państwa dostają. A w wymyślonym przez cara Mikołaja II haśle „Rosja dla Rosjan” nie widzi nic złego, gdyż jest za… równouprawnieniem.

Autorka dokumentu Patriota pokazuje Własowa w wielu różnych sytuacjach, od śniadania w towarzystwie mamy i dziewczyny przez wspomniane spotkanie ze studentami po wyprawę na bazarek, gdzie jego ekipa w ramach inicjatywy społecznej kontroluje sprzedawców i oferowaną przez nich żywność („Był tu taki, co mnie denerwował, ale już go nie ma”). Ma jego zgodę na filmowanie, co więcej, lepi dokument z jego oficjalnych wypowiedzi i fragmentów wywiadu, którego jej udzielił. I można odnieść wrażenie, że robi Własowa w konia, brutalnie obnaża jego poglądy. Ale… czy rzeczywiście? Założę się, że niektórzy widzowie będą z nim sympatyzować, tak jak sympatyzują z jego polskimi odpowiednikami. Stąd Patriota to bardziej studium naszych czasów niż kino polityczne.

Zobacz, jeśli:
– Mimo wszystko nie chcesz być z dala od polityki
– Interesujesz się współczesną Rosją

Odpuść sobie, jeśli:
– Brzydzisz się poglądami Własowa i jego polskich odpowiedników

Michał Zacharzewski

Patriota, The Patriot, 2018, reż. Katia Fiedułowa

Ocena: 6/10

Polub nas na Facebooku.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.