Eva Doesn’t Sleep

Od premiery musicalu Evita Eva Peron stała się częścią światowej popkultury. Postacią rozpoznawalną i podziwianą, znaną nawet tym, którzy nie bardzo potrafią nazwać stolicę Argentyny albo jej lokalną walutę. Mimo to pomysł Pablo Agüero dziwi. Eva Doesn’t Sleep opowiada bowiem o losach zwłok Evity i zaczyna się od wygłaszanych pod jej adresem obelg.

Wyświetlane na wstępie kroniki filmowe przypominają, że Evita błyskawicznie awansowała. Juana Perona poznała w styczniu 1944 roku, a już dwa lata później została pierwszą damą aktywnie walczącą o prawa robotników. Wspierała też sufrażystki, a nawet piastowała funkcję ministra pracy i zdrowia. I to właśnie zdrowie ją zawiodło. U Evity wykryto raka szyjki macicy. Zmarła w 1952 roku w wieku zaledwie 33 lat, ciesząc się gigantyczną sympatią narodów. Zrozpaczony mąż rozpoczął budowę jej mauzoleum. Nie zdążył. Pucz zdmuchnął go ze stanowiska…

Na Eva Doesn’t Sleep składają się trzy długie i raczej statyczne epizody. Na pierwszy składają się rozważania balsamisty przygotowującego jej ciało do wystawienia w mauzoleum, a następnie sprawującego nad nim pieczę. Drugi epizod to historia pułkownika, który już po puczu otrzymuje rozkaz przewiezienia „ściśle tajnego ładunku” w bliżej nieznane sobie miejsce. Trzeci to z kolei przesłuchanie generała, który może wiedzieć, gdzie się ono znajduje. My, widzowie, już to wiemy. Odnaleziono je po szesnastu latach w krypcie w Mediolanie, gdzie prawdopodobnie umieścił ją… Watykan. Kolejne trzy lata spędziło w jadalni Juana Perona i dopiero po jego śmierci wróciło do Buenos Aires.

W całej tej kameralnej historii, rozgrywającej się w kilku zaledwie pomieszczeniach oraz kabinie ciężarówki, panuje dziwaczna atmosfera pełna napięcia seksualnego. Balsamista pracuje w końcu z półnagim ciałem Evity, a żołnierze przeżywają tajemniczą fascynację zmarłą i nawet zaczynają o nią walczyć. Eva Doesn’t Sleep pozostaje tym samym ambitną, artystyczną próbą opowiedzenia mało znanej historii. Szkoda, że gubi się w nie zawsze jasnych tropach i nieczytelnych symbolach, w rozważaniach na temat tego, w jaki sposób Evita postrzegana jest w Argentynie. Widz pozostaje zaś ze świadomością, że obejrzał film może i klimatyczny, ale jednak dziwny.

Zobacz, jeśli:
– Kochasz kino artystyczne
– Chcesz wiedzieć więcej o Evicie

Odpuść sobie, jeśli:
– Liczysz na thriller
– Nie lubisz kina monologowego

Michał Zacharzewski

Eva Doesn’t Sleep, Eva no duerme, 2015, reż. Pablo Agüero, wyst. Denis Lavant, Gael García Bernal, Imanol Arias, Daniel Fanego, Sabrina Machi

Ocena: 5/10

Polub nas na Facebooku!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.