To jedna z tych małych gier, które bazują na banalnych pomysłach i wymagają używania tylko jednego palca. W zamian oferują nieskomplikowaną zabawę, która kończy się z reguły po kilkunastu sekundach. Potem można zacząć od nowa. Raz po raz. Aż do pobicia rekordu. Ten jest zaskakująco nieduży. Wiem, bo sam dostałem się na światowe top 100.
Mr Mustache to applowska wersja znanego z Androida Mr Muscle. Na ekranie pojawia się siłacz. Potężnie zbudowany człowiek o mięśniach jak arbuzy, potężnych wąsiskach i zabawnych, patykowatych nóżkach. To nie nimi pracuje. Pracuje rękami, którymi musi utrzymać nad głową potężną sztangę. Każda chwila naprawdę sporo go kosztuje.
Cała zabawa polega na utrzymaniu równowagi. Nad głową bohatera przesuwają się betonowe bloki. Za każdym razem przechodzą przez linię przecinającą ekran na pół. Gracz musi stuknąć w ekran w momencie, w którym linia przetnie również blok na pół. Ten rozpadnie się, zaburzając równowagę mięśniaka według proporcji cięcia. A zatem jeśli gracz przeciął blok nierówno, zostawiając większą jego część po lewej stronie, bohater zacznie się przechylać w tę stronę.
Oczywiście można temu zaradzić. Kolejny blog przyciąć tak, by większa jego część znalazła się po prawej. Facet odzyska w ten sposób równowagę. No, powiedzmy, bo z jednej strony mogliśmy przyciąć zbyt drobny kawałek, z drugiej zaś za duży, wywołując problem z drugiej mańki. Dlatego właśnie zabawa z reguły szybko się kończy. Na szczęście przyjemna, choć prosta grafika i wygodne sterowanie nie przeszkadzają w zabawie. I w biciu rekordów.
Fifi
Mr Mustache, RXTimes, iOS
Polub nas na Facebooku!