Ta gra ma już swoje lata I to czuć w jej konstrukcji. Grimfall pod względem sterowania i wyglądu przypomina produkcje sprzed lat. Niby przyjemne dla oka, ale takie trochę toporne, pozbawione sznytu najpopularniejszych współczesnych tytułów. Jasne, dzięki temu program nie razi setkami kolorów i infantylnymi postaciami, tyle że niewiele oryginalnego ma do zaoferowania.
Początkowo gracza za łapkę prowadzi nieźle napisany samouczek. Pokazuje mu, jak obok zamku postawić pierwszą chałupę i ją rozbudować. Albo jak dorzucić do niej koszary i wyprodukować w nich pierwszy oddział. Potem musimy jeszcze przeprowadzić szturm na pobliską małą wioskę bandytów. Wtedy właśnie mamy okazję zapoznać się z mapą okolicy. Jest olbrzymia, upstrzona surowcami oraz posiadłościami innych graczy.
I właśnie na tym polega zabawa. Na zbieraniu surowców i inwestowaniu ich w nowe, lepsze budynki, zależne wioski dostarczające materiałów, wreszcie w jednostki umożliwiające dawny podbój. Da się tu napadać na osady innych graczy i je grabić, a nawet przejmować na własność. Wciąga to – przynajmniej do momentu, kiedy w pobliżu pojawi się ktoś zdecydowanie mocniejszy.
Grimfall dostępny jest w polskiej wersji językowej, całkiem przyjemnej i dobrze napisanej. Gorzej z interfejsem, który nie jest przesadnie intuicyjny i wymaga przyzwyczajenia się. Gra ma też kilka innych wad, czasami gubi gdzieś osiągnięcia gracza albo z niejasnych powodów utrudnia zabawę. Potrafi jednak wciągnąć. Zwłaszcza tych, co lubią produkcje strategiczne.
Fifi
Grimfall, Evil Grog Games, Android, iOS
Polub nas na Facebooku!