Ogniomistrz Kaleń

Nadchodzi 1946 rok. Wojna niby już się zakończyła, Niemcy poddały się, a Warszawa powoli podnosi się z gruzów. Do coraz większej ilości miast i miasteczek powraca tak zwana normalność. Jednak nie na wschodzie kraju. Tu wciąż toczą się walki z grupami ukraińskich nacjonalistów oraz reakcyjnym podziemiem skupionym w organizacji WiN. Po wojnie opisał je Jan Gerhard w powieści Łuny w Bieszczadach. Sięgnęli po nią również Ewa i Czesław Petelscy, przygotowując Ogniomistrza Kalenia.

Hipolit Kaleń, żołnierz Wojska Ludowego, myśli o osiedleniu się na Ziemiach Odzyskanych. Ma już dość wieloletniej wojaczki, ciągłej walki o życie. Pragnie zwyczajności, trochę jak Maciek z Popiołu i diamentu. Dowództwo ma jednak wobec niego inne plany. Raz jeszcze wysyła go do walki. Kaleń będzie musiał wykazać się olbrzymim sprytem oraz sporo poświęcić, by przetrwać. Na szczęście dla siebie – i dla nas, widzów – nie straci poczucia humoru. Odpowiedni dystans do rzeczywistości nieraz przyjdzie mu z pomocą.

Ogniomistrz Kaleń to niewątpliwie obraz ponury, pokazujący okrutną powojenną rzeczywistość. Propagandowy? Na pewno. Petelscy w znacznym stopniu realizowali linię partii, jednak zadbali o to, by oddać ducha epoki. Pokazać okrucieństwo i bezsens wojny. Brak jakichkolwiek wygranych. Przy okazji mieli szczęście do współpracowników. Mieczysław Jahoda postarał się o znakomite, niezwykle plastyczne zdjęcia. Wiesław Gołas w jednej ze swoich pierwszych dużych ról wypadł znakomicie. Z wielkim poświęceniem wcielił się w Kalenia, starając się oddać wszystkie emocje, jakim nim targały. Stworzył postać niebanalną, która weszła później do kanonu polskiego kina.

Po latach wrażenie robi rozmach scen batalistycznych. Film Ogniomistrz Kaleń kręcono jednak zaledwie piętnaście lat po wojnie i autentycznego sprzętu nie brakowało. Także statystów dostarczonych między innymi przez wojsko, gotowych z poświęceniem biegać przed kamerami. To dobra, rzemieślnicza robota i pewnie dlatego ogląda się ją z zainteresowaniem. Warto jednak po projekcji doczytać, jak po wojnie wyglądała sytuacja na Bieszczadach. Tylko gdzie szukać prawdy, jak wokół sama propaganda?

Zobacz, jeśli:
– Lubisz stare polskie kino wojenne
– Nie razi cię komunistyczna propaganda

Odpuść sobie, jeśli:
– Jesteś dzieckiem IPN-u
– Nie trawisz kina w czerni i bieli

Michał Zacharzewski

Ogniomistrz Kaleń, 1961, reż. Czesław Petelski, Ewa Petelska, wyst. Wiesław Gołas, Leon Niemczyk, Józef Kostecki, Tadeusz Teodorczyk, Sylwester Przedwojewski, Wacław Kowalski, Irena Netto, Janusz Strachowski, Zofia Słaboszowska

Ocena: 7/10

Polub nas na Facebooku!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.