Skrzypce z Auschwitz

Historie obozowe nie są czymś wyjątkowym w polskiej literaturze. Problem w tym, że obecnie poza lekturami mało kto je czyta – nakłady tego typu prozy są zatrważająco niskie. Najwyraźniej rodaków bardziej interesuje to, czy ukute przez Jana Karskiego powiedzenie „polskie obozy koncentracyjne” jest nieładne, złe czy paskudne. Skrzypce z Auschwitz sytuacji na rynku wydawniczym nie zmienią. Tym bardziej, że są powieścią nietypową. Cieniutką i nieco oderwaną od obozowej rzeczywistości. No i napisaną przez Katalonkę Marię Angels Angladę.

Młody krakowski Żyd Daniel zostaje umieszczony w obozie Auschwitz III. Wkrótce poznaje z autopsji prozę życia w tym miejscu, skromne racje żywnościowe, bicie, wywózkę do komór gazowych. Aby przetrwać ukrywa, iż na wolności był lutnikiem. Pracuje jako stolarz. Pewnego dnia komendant dowiaduje się o jego niezwykłych umiejętnościach i zleca mu przygotowanie skrzypiec nie ustępujących najlepszym instrumentom na świecie. Mężczyzna dostaje narzędzia, dostaje materiały, po czym rozpoczyna pracę. Choć zmaga się z głodem, chce wykonać ją jak najlepiej, pozostawić ją po sobie. Najgorsze, że nie ma pojęcia, na kiedy skrzypce – będące przedmiotem zakładu – mają być gotowe.

Z całą pewnością Anglada opowiada nietypową, wzruszającą historię. Tyle że brakuje w niej stałych elementów powieści obozowych, więźniów walczących każdego dnia o życie, brudu, smrodu, straszliwego głodu i degeneracji. Daniel nie żyje oczywiście w cieplarnianych warunkach, ale pracuje. Ma odwagę przeciwstawić się komendantowi. Jego sytuacja nie jest więc dramatyczna. W rzeczywistości Oświęcimia dowiadujemy się więcej z dokumentów dołączonych do poszczególnych rozdziałów, informacji o dwóch kulach zmarnowanych na zabicie złodzieja brukwi albo o ilości kruszcu zgromadzonych przez obozowych „złotników”.

Skrzypce z Auschwitz są więc bardziej krótką opowieścią o nadziei niż klasyczną obozową literaturą. Rozpoczynają się zresztą współcześnie w 1991 roku, kiedy młody muzyk poznaje w Krakowie skrzypaczkę i zachwyca się jej… instrumentem. My razem z nim poznajemy jego historię – zupełnie jakby to skrzypce były głównym bohaterem powieści. Skrzypce i praca, w której zatraca się Daniel, tracąc trochę kontakt z otaczającym go brutalnym światem. Być może to był dobry sposób na przetrwanie?

Joel

Skrzypce z Auschwitz, Maria Angels Anglada

Polub nas na Facebooku!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.