Kiki i sekrety seksu

zdalaWszyscy wiemy, jakie komedie podbijają polskie kina. A jakie stają się przebojami w Hiszpanii? Co kręci tamtejszych widzów, z czego się śmieją i co uważają za dowcipy na poziomie? Odpowiedzi na to pytanie udziela film Kiki, Love to Love, ubiegłoroczny przebój lokalnych kin. Nie jest to, co ciekawe, komedia romantyczna. Pod względem tematyki najbliżej jej do Sztuki kochania, gdyż historia – czy raczej historie – kręci się wokół seksu.

Film zgodnie z obowiązującą modą opowiada o przeplatających się losach kilku osób mających dość nietypowe preferencje seksualne. Jedna z pań wyznaje swojemu ukochanemu, że jest niezły w łóżku, ale prawdziwy orgazm przeżyła zaatakowana przez złodzieja. Ukochany bierze to sobie do serca i próbuje zaspokoić ją, całkiem skutecznie udając bandytę. Inna para trafia do seks-klubu, w którym popularnością cieszy się klepanie starych dziadków po tyłku i obsikiwanie partnerów. Jest też chirurg plastyczny, który usypia niepełnosprawną żonę, by odbyć z nią stosunek. Do tego dochodzi głuchnąca, hodująca jaszczurkę kobieta, którą pociągają jedwabne materiały. Kiedy wpadnie jej w oko mężczyzna w gładkiej, śliskiej koszuli, z trudem powstrzymuje się, by do niego nie podejść…

Humor wynika z dialogów oraz sytuacji, w których dążący do seksualnej satysfakcji bohaterowie się znajdują. Reżyser Paco Leon sugeruje raz po raz, że ludzie ciągle walczą ze swoimi kompleksami i często się poddają. Tym samym zbyt łatwo skazują się na samotność. Kiki, Love to Love przypomina chwilami wczesne filmy Almodovara. Jasne kolory, oryginalne stroje i oszałamiające wnętrza są przecież wizytówką tego reżysera. Podobnie jak i jego filmy, dzieło Paco Leona bazuje na pełnych aluzji dialogach tworzących opowieść o potrzebie wyrwania się z konwenansów.

Co zatem zawodzi? Siermiężny miejscami dowcip scenarzystów oraz mocno naciągane preferencje bohaterów, które czynią Kiki, Love to Love obrazem niezbyt realistycznym. Mam wrażenie, że nie taki był zamiar twórców. Chcieli rozbawić widzów, a zarazem pokazać, jak ludzie są różnorodni. Tymczasem z kina człowiek wychodzi ze świadomością, że ludzie są dziwni. Dziwni i z reguły nieszczęśliwi. Niezbyt budujący wniosek.

Wojciech Kąkol

Kiki i kwiaty seksu, Kiki, Love to Love, reż. Paco Leon, wyst. Paco Leon, Ana Katz, Natalia de Molina

Ocena: 5/10

Polub nas na Facebooku!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s