Uncharted 4: Kres złodzieja

zdalaNa miesiąc przed oficjalną premierą gry Uncharted 4: Kres złodzieja polski oddział Sony urządził pokaz specjalny tego wyczekiwanego tytułu. W warszawskim klubie Loft44 dziennikarze z całego kraju mieli okazję zobaczyć nowy fragment tej świetnie zapowiadającej się gry. Odwiedzili Madagaskar i przez pół godziny szaleli po jego błotnistych bezdrożach, wśród skał, malowniczych wodospadów i ruin sprzed setek lat. Pierwsze wrażenie gra zrobiła niesamowite.

Spójrzmy bliżej na Drake’a

Pierwsza część Uncharted zadebiutowała na konsoli Playstation 3 w 2007 roku i błyskawicznie stała się jej tytułem flagowym, programem, który wspomaga sprzedaż urządzenia. Opowiadała o losach Nathana Drake’a, awanturnika i poszukiwacza przygód, który wyruszał na poszukiwania słynnego El Dorado. Doskonała grafika, szybkie tempo akcji, hollywoodzka narracja oraz ciekawy scenariusz na długo przykuwały graczy do ekranów.

Znakomite wyniki sprzedaży otworzyły drogę dwóm kolejnym tytułom, kto wie, czy nie bardziej udanym. Niestety, na czwartą trzeba było poczekać trochę dłużej. Twórcy wraz z przejściem na nowszą platformę chcieli zaoferować graczom program dużo bardziej zaawansowany i rozbudowany. Samo dodanie graficznych detali im nie wystarczało. Głównemu bohaterowi dorzucono więc brata, Sama, który wesprze go w najtrudniejszych momentach, a także samochód terenowy.

Na przełaj

Scenariusz skupia się tym razem wokół skarbu pirata Henry’ego Every’ego, czyli tak zwanego Long Bena. W drugiej połowie XVII wieku trafił na pokład statku Charles w roli pierwszego oficera. W trakcie buntu opowiedział się po stronie załogi, przejął dowództwo nad jednostką i ruszył ku wybrzeżom Afryki. Tam w porozumieniu z kilkoma innymi pirackimi kapitanami zaatakował statek przewożący islamskich pielgrzymów. Ich łupem padł gigantyczny jak na tamte czasy skarb. Co się z nim stało? Tego tak do końca nie wiadomo.

Nathan szuka skarbu na Madagaskarze, a polscy dziennikarze mieli za zadanie przedrzeć się dżipem przez błotnisto-skalisty krajobraz wyspy. Samochód prowadziło się świetnie, choć ślizgał się na kałużach i miał problemy z pokonaniem niektórych podjazdów (od czego jednak linka z hakiem?). Przeprawa przez rozpadający się drewniany most i eksploracja zrujnowanych twierdz dostarczyła nam frajdy. Grafika też robiła wrażenie – przepiękne panoramy z charakterystyczną dla regiony roślinnością czy przebiegające przez drogę lemury zapadają w pamięć. W grze nie zabraknie też łamigłówek, pojedynków na pięści oraz strzelanin, jak również innych elementów znanych z poprzednich odsłon serii.

Już wiadomo, że to będzie hit. Pytanie tylko, czy ostatni w serii. Twórcy nieśmiało o tym przebąkują. Kto wie, może wyniki sprzedaży przekonają ich jednak, że nie pora uśmiercać coraz starszego Drake’a? Wiek to nie wada, o czym świadczy szykujący się do piątego występu filmowy Indiana Jones.

Fifi

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.