
Koszmar minionego lata to powrót cenionej serii slasherów po blisko dwóch dekadach ciszy. Jej twórcy zapewniają pełen fanserwis (włącznie z powrotem pary głównych aktorów), jednak trudno nazwać obraz udanym. To przeciętna produkcja, która niewiele wnosi do znanego widzom świata, za to irytuje niemądrymi zachowaniami bohaterów.
Wiele lat po wydarzeniach z pierwszej części historia się powtarza. Grupka młodych ludzi udaje się na obrzeża tegoż samego miasteczka Southport w Karolinie Północnej, by pobawić się i popatrzeć na fajerwerki z okazji dnia niepodległości. Na skutek swojej nieodpowiedzialności doprowadzają do wypadku i zamiast udzielić pomocy ofierze, biorą nogi za pas. Rok później dostają wiadomość, że ktoś wie, co zrobili zeszłego lata. A potem zaczynają ginąć.
Tym samym powraca morderca z poprzednich części, kolos w czarnym płaszczu rybackim i potężnych butach, z wielkim, metalowym hakiem w dłoni. Niby wydaje się doskonale znany, w końcu jest miejską legendą, którą lokalny developer stara się ukryć, ale jednak jego tożsamość pozostaje tajemnicą. Kto skrywa się pod kapturem? Któryś z owych nastolatków? Właściciel lokalnego baru, który przeżył poprzednią masakrę? Ów developer i zarazem ojciec jednego z chłopaków zamieszanych w tragedię? A może wyraźnie zafascynowana owym mordercą podcasterka, która przyjeżdża do miasta, żeby nagrać o nim audycję?
Tu akurat twórcy Koszmaru minionego lata spisują się nieźle. Podsuwają widzom pod nos wielu podejrzanych i umiejętnie mylą tropy. Sceny zabójstw też nieźle reżyserują i pozwalają nam polubić bohaterów, których stopniowo wykańczają. Popełniają jednak kilka błędów. Nie podoba mi się, że policja niewiele tu robi i jest w swoich działaniach niekonsekwentna. Po pierwszym morderstwie daje ochronę jednej z dziewczyn, po kolejnych ją wycofuje. Nasi bohaterowie wielokrotnie robią rzeczy, których w sytuacji zagrożenia robić nie powinni. Niepotrzebnie ryzykują i potem dziwią się, że giną jak bałwany na wiosnę.
Scenariusz to największa porażka filmu i w co najmniej kilku momentach widz dziwi się temu, co widzi. A skoro się dziwi, to nie bawi się tak dobrze jak powinien. Oryginalny Koszmar minionego lata nie miał tych wad. Cóż – czasy się zmieniły, dziś kręci się dużo bardziej niechlujnie, nie zawsze dba o logikę opowieści. Sporej części publiczności wydaje się to jednak nie przeszkadzać.
Zobacz, jeśli:
– Lubisz tę serię
– Kochasz slashery
Odpuść sobie, jeśli:
– Cenisz sobie logikę w horrorach
– Nie lubisz durnych nastolatków na ekranie
Michał Zacharzewski
Koszmar minionego lata, I Know What You Did Last Summer, 2025, reż. Jennifer Kaytin Robinson, wyst. Madelyn Cline, Jonah Hauer-King, Chase Sui Wonders, Tyriq Withers, Sarah Pidgeon, Billy Campbell, Freddie Prinze Jr., Jennifer Love Hewitt, Gabbriette, Austin Nichols, Joshua Orpin, Georgia Flood, Nicholas Alexander Chavez, Lola Tung, Todd Giebenhain
Ocena: 5/10
Polub nas na Facebooku, TikToku, BlueSky i Instagramie.
Polub nas w serwisie Media Krytyk.
Sprawdź dostępność na platformach filmowych i VOD.