Nick Cave & The Bad Seeds – Skeleton Tree

Skeleton Tree, szesnasta płyta w dorobku zespołu Nick Cave & The Bad Seeds, powstała w wyjątkowych okolicznościach. Syn wokalisty, piętnastoletni Arthur, spadł z klifu w Brighton. Zginął. Stąd album przesiąknięty jest rozpaczą. Niby znaczna jego część powstała przed śmiercią chłopca, ale smutek czuć tu niemal w każdej nucie.

Na Skeleton Tree składa się osiem kompozycji trwających niespełna czterdzieści minut. Otwierający album Jesus Alone zaczyna się od słów You fell from the sky, crash-landed in a field near the River Adur, które ustawiają całą kompozycję. To dość ponury utwór, z charakterystycznym rytmem perkusji, pracą syntezatorów i wizytą w czyśćcu. Kolejny, Rings of Saturn, nieco żywszy, pojawia się akceptacja losu. A przynajmniej próba pogodzenia się z rzeczywistością.

Najsmutniejszy wydaje się tu I Need You z łamiącym się głosem Cave’a, tytułowy Skeleton Key również brzmi jak ponura, żałobna ballada, podobnie jak i Girl in Amber, zaś w Distant Sky pojawia się oniryczny żeński głos Else Torp. Anthrocene przywołuje skojarzenia z mszą, choć przynajmniej tu czuć chwilami ożywienie. Na płycie trudno jednak szukać żywszych, radośniejszych kawałków. Takich nagranych z energią.

Skeleton Tree nie jest łatwym wydawnictwem. Tych, którzy znają Cave’a tylko z Murder Ballads, płyta odstraszy swoim ciężarem emocjonalnym. W dodatku wydaje się krańcowo nieprzebojowa, niełatwa, wręcz nieprzystępna. Idealna do słuchania późną nocą, choć niekoniecznie tuż przed snem. Ale przecież właśnie za takie płyty ludzie pokochali ten zespół.

Joel

Nick Cave & The Bad Seeds, Skeleton Tree

Polub nas na FacebookuTikToku i Instagramie.

Dodaj komentarz

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.