Trolle: Świąteczna misja

W Stanach Zjednoczonych od lat powstają świąteczne telewizyjne krótkometrażówki. Wykorzystując popularność bohaterów kinowych animacji, opowiadają ciepłe historyjki o przygotowaniach do świąt Bożego Narodzenia. Podobnie jest w filmie Trolle: Świąteczna misja, choć tu akurat mamy święta bez świąt. Taki produkt bożonarodzeniowopodobny.

Bergenowie przez lata świętowali święto jedzenia trolli. Oczywiście trollom się to nie podobało, więc udało się wynegocjować zakaz ich spożywania, a tym samym świętowania tego święta. I tak oto ci nieszczęśnicy pozostali bez jakichkolwiek świąt. Podczas gdy Poppy przesyłała swojej przyjaciółce księżniczce kartki z okazji kolejnych świąt, choćby świąt brokatu, skarpetek, fajerwerków czy baniek mydlanych, to sama dostawała karteczki wysłane z okazji środy, czwartku czy poniedziałku rano. Generalnie świąteczna żenada.

Poppy, jak to Poppy, wpadła na pomysł, że trzeba to zmienić i stworzyć Bergenom jakieś święta, żeby mogli je sobie świętować. Zapakowała przyjaciół do autobusu i ruszyła do przyjaciół z muzyczną ofertą świąt do wyboru. Widzów czeka więc prezentacja owych świąt przeprowadzona w stylu Poppy. Dziewczyna nadal nie nauczyła się słuchać innych, nadal jest niesamowicie hałaśliwa, bezczelna, agresywnie pozytywna. I nadal nie rozumie, że nie wszyscy lubią to, co lubi ona.

A najdziwniejsze w Trolle: Świąteczna misja jest to, że ostatecznie Bergeni dostają coś na kształt gwiazdki. Pada śnieg, jest choinka, wszyscy mają być dla siebie mili, jeżdżą na łyżwach i śpiewają, ale nie tylko nie ma to żadnego związku z wiarą, ale nawet prezentami czy Mikołajem. To takie święta bez świąt, dla pozbawionych tradycji innowierców, którzy dostają na Boże Narodzenie wolne i nie bardzo wiedzą, co z tym czasem zrobić. Przecież nie muszą świętować. Po co ich do tego zmuszać?

Dobrze przynajmniej, że animacja jest szalona i zabawna. Ma to samo obłędne tempo, które chwilami chwytają filmy kinowe, oraz parę szalonych piosenek. Szacun dla obsady dubbingu, która zdołała się wpasować w te wariactwa i autentycznie przekonuje. Fani Trolli będą więc zadowoleni.

Zobacz, jeśli:
– Lubisz trolle
– Nie lubisz świąt

Odpuść sobie, jeśli:
– Nie lubisz trolli
– Lubisz święta

Michał Zacharzewski

Trolle: Świąteczna misja, Trolls Holiday, 2017, reż. Joel Crawford

Ocena: 6/10

Polub nas na FacebookuTikToku i Instagramie.
Polub nas w serwisie Media Krytyk.
Sprawdź dostępność na platformach filmowych i VOD.

Dodaj komentarz

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.