
To jeden z ważniejszych filmów lat 50., laureat dwóch Oscarów, a zarazem wielki przebój. Dziś Ucieczka w kajdanach stanowi również okazję do odwiedzenia południa Stanów Zjednoczonych, gdzie jeszcze pół wieku temu podziały rasowe miały się całkiem dobrze, a biali unikali towarzystwa czarnych. Według niektórych, nawet nie mieliby wspólnych tematów do rozmowy.
Ciężarówka przewożąca więźniów na miejsce prac polowych wypada z szosy i rozbija się. Dwóch mężczyzn podejmuje próbę ucieczki. To Noah (Sidney Poitier) i Joker (Tony Curtis), czarny i biały. Skuci łańcuchem, bo „strażnik miał poczucie humoru”. I choć nadzorcy są przekonani, że panowie pozabijają się po przejściu paru kilometrów, to jednak ściągają na miejsce psy tropiące i ruszają w pościg…
Panowie rzeczywiście mają wielką ochotę się pozabijać. Powstrzymuje ich przed tym świadomość, iż bardzo trudno ucieka się, ciągnąc za sobą ciało współwięźnia. Okoliczności zmuszają ich do podjęcia współpracy, rozmawiania, wspólnego podejmowania decyzji. Z czasem nawiązują nić porozumienia, a nawet zaczynają się wzajemnie szanować. Tylko czy los da im szansę? A może od początku ich spontaniczna ucieczka jest skazana na porażkę?
Ucieczka w kajdanach opowiada ciekawą historię i trzyma w napięciu. Wciąga i zaskakuje, a przy okazji porusza ważne dla ówczesnych Amerykanów. W latach 50. na południu wcale nie było takie oczywiste, że współpraca białych i czarnych może przynieść jakiekolwiek korzyści. Od swojej premiery w 1958 roku film był wielokrotnie parafrazowany i cytowany. Doczekał się remake’u, wersji z kotem Sylwestrem i buldogiem, a nawet widowiska science-fiction, w którym głowa białego rasisty zostaje doszczepiona (jako druga!) czarnoskóremu mężczyźnie.
Nie da się ukryć, że z dzisiejszego punktu widzenia Ucieczka w kajdanach trochę się zestarzała, zwłaszcza w warstwie narracyjnej oraz samej treści. Seans zapewnia jednak przyjemny, chwilami znacznie bardziej od współczesnych produkcji, kosztujących setki milionów dolarów. Chociażby dlatego warto się z nią zapoznać…
Zobacz, jeśli:
– Lubisz stare, dobre kino
– Interesują cię kwestie rasowe
Odpuść sobie, jeśli:
– Do czarno-białych filmów się nie zniżasz
– Wolisz zobaczyć remake z lat 80.
Michał Zacharzewski
Ucieczka w kajdanach, The Defiant Ones, 1958, reż. Stanley Kramer, wyst. Sidney Poitier, Tony Curtis, Theodore Bikel, Charles McGraw, King Donovan, Claude Akins, Lawrence Dobkin, Carl ‚Alfalfa’ Switzer, Cara Williams
Ocena: 8/10
Polub nas na Facebooku.
Spis naszych recenzji na serwisie Media Krytyk.
Sprawdź dostępność na platformach filmowych i VOD.
2 uwagi do wpisu “Ucieczka w kajdanach”