Brida

zdalaPaulo Coelho zaczynał niemal jak klasyk. Jego Alchemik błyskawicznie podbił serca czytelników nad Wisłą, miał doskonałe recenzje i prowokował ludzi do dyskusji. Również kolejne książki brazylijskiego pisarza, Piąta góra i Na brzegu rzeki Piedry usiadłam i płakałam, cieszyły się sporym zainteresowaniem. Największe czasopisma publikowały wywiady z autorem, powstawały fan kluby, a na pierwsze, nieoficjalne spotkanie z nim, ściągnęły tłumy. Potem coś się zepsuło. Coelho  stracił status mistrza. Dziś jest bezwzględnie wyśmiewanym bohaterem internetowych memów pełnych absurdalnych cytatów.

Po pochodzącą z 1990 roku książkę Brida – trzecią w dorobku autora – sięgnąłem wyłącznie po to, by przekonać się, jak dziś spojrzałbym na autora. Czytany wieki temu Alchemik bardzo mi się podobał. Był rzeczywiście czymś nowym, książką poetycką i filozoficzną, niosącą ważkie treści. Dwie kolejne jego powieści, wydane w połowie lat dziewięćdziesiątych, już mnie nie zachwyciły i na blisko dwie dekady rozstałem się z pisarzem. Brida potwierdziła, że była to dobra decyzja. Prosty styl pisarza właściwie się nie zmienił, podobnie jak dominująca w jego literaturze duchowość. Mam jednak wrażenie, że czai się za nimi intelektualna pustka.

Tytułowa dziewczyna jest Irlandką, która czuje się zagubiona i w związku z tym prowadzi duchowe poszukiwania. Chce się dowiedzieć więcej o sobie i o świecie. W tym celu rozmawia z mędrcem, który dostrzega w niej bratnią duszę, kobietę, którą mógłby pokochać. Nie mówi jej tego, lecz za to uczy, jak radzić sobie z lękami. Jest też druga kobieta, wiedźma, która daje jej teoretyczną podbudowę dotyczącą magii. Po co? Nie mam pojęcia. Zapewne by zbudować nieco tajemniczy klimat, stanowiący główną zaletę powieści.

Bo Brida to niestety książka o niczym. W dialogach nie kryje się żadna głębsza filozofia, sama historia jest zaś wtórna i mało oryginalna. Banalne pytania bohaterki otrzymują skomplikowane odpowiedzi, często wywołujące chaos w głowie czytającego. Taka powieść powinna porządkować myśli, wskazywać możliwe drogi, uczyć czegoś. Brida tego nie robi. Niektórych pewno wzruszy, innych zaniepokoi, ale czytelnikom takim jak ja wyda się po prostu stratą czasu…

Joel

Brida, Paulo Coelho

Polub nas na Facebooku!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.