
Deepfake’i rozlały się po internecie. Są wszędzie i wyglądają coraz lepiej. Jeszcze kilka lat temu byliśmy w stanie rozpoznać, które z nich są prawdziwe, a które fałszywe. Dziś staje się to coraz trudniejsze. Chwilami wręcz niemożliwe. Jasne, Putin pewnie nie jeździ motorówką razem z Trumpem i Kim Dzong Unem, ale czy Haaland naprawdę przestraszył się swojego odbicia, a premier Francji odśpiewał wulgarną piosenkę?
Właśnie o tym opowiada dokument Deepfake: Jak AI rozbiera kobiety. Zdaniem jego autorów największe zagrożenie stanowią fałszywe nagrania z udziałem zwykłych ludzi. Niedawno prezenterka niemieckiej telewizji pozwała swojego byłego męża za publikowanie pornograficznych nagrań z jej udziałem – i nie chodzi tu o zwykłe sekstaśmy, a obrazy wygenerowane przy użyciu sztucznej inteligencji. W mediach społecznościowych nie brakuje grup, na których ludzie wymieniają się podobnymi nagraniami. „Rozbierają” aktorki, piosenkarki, streamerki i influencerki, ale też przypadkowe, anonimowe dziewczyny. Swoje byłe i aktualne dziewczyny, sąsiadki, koleżanki, siostry. Wiele z tych materiałów trafia później np. na istniejącą od lat kalifornijską platformę dfans.
Twórcy dokumentu Deepfake: Jak AI rozbiera kobiety zwracają uwagę na to, że na procederze zarabiają nie tylko autorzy materiałów, ale również twórcy chatbotów. Ludzie tacy jak Elon Musk, którego Grok przez jakiś czas pozwalał na modyfikowanie wgranych zdjęć – także dzieci – i rozbieranie ich do bielizny czy bikini, ustawianie w seksualnych pozach. Dopiero w styczniu 2026 zostało to utrudnione. Podobne narzędzia dostępne są chociażby na Telegramie oraz na tysiącach stron w internecie w stylu DeepMode czy Nudifiers. Ta pierwsza platforma twierdzi oczywiście, że usuwa deepfake’i po wykryciu ich przez moderatorów. Kolejne utrzymują, że „sprawę reguluje regulamin”.
Czy prawo nie nadąża za zmianami technologicznymi? Nie do końca, na przykład we Francji za udostępnianie zdjęć i filmów AI o seksualnym charakterze bez zgody osób zainteresowanych grozi do trzech lat więzienia i grzywna w wysokości do 75 tysięcy euro. Wyzwaniem okazuje się dotarcie do autorów tego typu materiałów i doprowadzanie do ich skazania. Takie Comfy udostępnia jedynie narzędzie, z którego korzystają duże wytwórnie i firmy tworzące reklamy, ale też drobni użytkownicy – nie zawsze w zdrożnym celu. Comfy nie odpowiada na co trudniejsze pytania….
Zobacz, jeśli:
– Zainteresował cię temat
– Lubisz dokumenty na ważne współczesne tematy
Odpuść sobie, jeśli:
– Samemu padłeś/aś ofiarą takich akcji
– Irytuje cię bezczynność polityków i właścicieli AI
Michał Zacharzewski
Deepfake: Jak AI rozbiera kobiety, Mit Offenen Daten: Sexueller Missbrauch durch KI, 2025, reż. Edouard Blondeau
Ocena: 5/10
Polub nas na Facebooku, TikToku, BlueSky i Instagramie.
Polub nas w serwisie Media Krytyk.
Sprawdź dostępność na platformach filmowych i VOD.