Owls Woods Graves – Strix

Album Secret Spies of the Horned Partician zespołu Owls Woods Graves zawierał kilka ciekawych numerów. Jak wypada na tym tle Strix, krążek nagrany w całości po angielsku? Cóż, to wciąż mocna propozycja dla fanów black / punku. Równiejsza, ale też mniej zróżnicowana.

To nie jest tak, że Strix jest monotonny. Nic z tych rzeczy. Na płycie znalazło się miejsce dla dziesięciu utworów, z których każdy ma swój klimat i styl. Czasem muzyka jest szybsza, agresywniejsza, kiedy indziej wolniejsza, spokojniejsza, bardziej melodyjna, nastawiona na wywołanie konkretnych emocji. Czuć, że muzycy dość swobodnie poruszają się w obrębie gatunku, mają swoje wizje i pomysły, które starannie realizują.

Anarcho – Occultism, Black Flame in Our Hearts czy The Aura of Knives brzmią naprawdę dobrze i właściwie od pierwszego przesłuchania zapadają w pamięć. The Flag is Raised zapada w pamięć za sprawą melodii, zaś Winged They Come wieńczy całość z odpowiednim rozmachem. Jeśli czegoś brakuje, to hitu na miarę Idzie diabeł. Na Strix nie ma numeru, który zdecydowanie wyróżniałby się na tle innych kompozycji.

Mnie to nie przeszkadza. Po prostu mam wrażenie, że Owls Woods Graves lubi konkretną muzykę i ją też produkuje. I trafia za jej sprawą do konkretnych odbiorców, którzy tę muzykę lubią. Nie ma tu szukania novum na siłę, nie ma jakiegoś wielkiego rozwoju, odkrywania Ameryki w konserwie. Jest black. Są gitary, jest gitara sprawiająca, że nóżka zaczyna sama pracować. Czego chcieć więcej?

Joel

Owls Woods Graves, Strix

Polub nas na FacebookuTikToku, BlueSky i Instagramie.
Polub nas w serwisie Media Krytyk.

Dodaj komentarz

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.