W ogrodzie bestii – Erik Larson

Erik Larson, autor intrygującego Diabła w Białym Mieście, tym razem zaprasza nas do Niemiec z lat 30. ubiegłego wieku. Hitler doszedł już do władzy, ale świat nie wie jeszcze, do czego jest zdolny. Wszyscy wierzą, że szybko się ogarnie i odrzuci szokującą retorykę, która pozwoliła mu zdobyć wielką popularność.

To nie jest powieść; to książka non-fiction. Autor oparł ją na licznych dokumentach i zapiskach, wywiadach, wspomnieniach, zdjęciach. Jasne, dołożył trochę od siebie, ale to najczęściej detale tła, opisy, jakieś domniemania wyraźnie zaznaczone, że są domniemaniami. A wszystko po to, by w możliwie wierny sposób odtworzyć atmosferę epoki i przypomnieć, jak wyglądało wówczas życie w Berlinie.

W tomie W ogrodzie bestii obserwujemy to z perspektywy amerykańskiego ambasadora i jego rodziny. William E. Dodd nie był pierwszym wyborem Roosevelta na to stanowisko, nie miał też odpowiedniego doświadczenia. Pracował jednak na rzecz prezydenta, wspierał go w kampanii, i w związku z tym znajdował się na liście potencjalnych kandydatów. Został wybrany, bo inni odmówili, jakby czuli, że to nie będzie łatwa kadencja.

Dodd początkowo wierzył, że doniesienia są wyolbrzymione. Potem myślał, że wkrótce Hitler się ogarnie, a sytuacja uspokoi. Przez rok, który spędził w Niemczech, zdążył się rozczarować. Uświadomić sobie grozę sytuacji. Erik Larson do opisu jego losów, portretu kraju pod rządami faszystów, dorzuca jeszcze parę wątków obyczajowych. Najmocniej skupia się na córce Dodda, osobie dość rozwiązłej, która cieszyła się wielkim zainteresowaniem na salonach. Jej postać dopełnia tą historię i ją niejako zamyka.

Dobra, ciekawa rzecz. Z wieloma obserwacjami, które są aktualne aż do dzisiaj.

Joel

W ogrodzie bestii
Tytuł oryginału: In the Garden of Beasts
Autor: Erik Larson
Wydawnictwo Sonia Draga
Przekład: Przemysław Hejmej

Polub nas na FacebookuTikToku, BlueSky i Instagramie.
Polub nas w serwisie Media Krytyk.

Dodaj komentarz

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.