
Predator: Pogromca zabójców to animacja dla starszych widzów, kolejna opowieść o brutalnych kosmicznych łowcach. Do jej powstania przyczynił się sukces Prey, który pokazywał zetknięcie się Predatora z Komanczami z początków XVIII wieku. To był ciekawy, oryginalny pomysł i ten film podąża tym samym tropem.
Obraz składa się z trzech bliźniaczo podobnych do siebie epizodów spiętych rachityczną fabułką. W pierwszym z nich córka wodza wikingów próbuje zemścić się na człowieku, który przyczynił się do śmierci jej ojca. Kiedy dwa klany rzucają się do walki, pojawia się Predator i zaczyna zabijać. W drugim z epizodów śledzimy losy dwóch skłóconych ze sobą braci, synów samuraja, którzy po latach znów stają naprzeciwko siebie. W ich starcie włącza się Predator. I również Predator krzyżuje szyki pilotom myśliwców biorących udział w podniebnej bitwie rozgrywającej się podczas drugiej wojny światowej i opisanej w trzecim epizodzie.
To właśnie największa słabość filmu Predator: Pogromca zabójców. Te historie – mimo różnych settingów – są wręcz identyczne. Pojawiają się dwie skłócone ze sobą siły i w ich starcie miesza się jakiś kosmita, tocząc wyczerpującą walkę z najtwardszym z ludzi. I choć każde starcie jest nieco inne, wszystkie kończą się w ten sam sposób, prowadząc do widowiskowego finału.
Nie jest to zła produkcja. Predator: Pogromca zabójców jest przyjemny dla oka, odpowiednio krwawy, wprowadzający pewne urozmaicenie do skostniałego uniwersum. Dotąd przecież nie widzieliśmy, jak ów zabójca radzi sobie z samurajami czy wikingami. Twórcom zabrakło jednak pomysłu na ciekawsze, bardziej różnorodne historie. Zaproponowali prostą sieczkę w japońskich klimatach, pustą, płaską i mało emocjonującą. Dla mnie oferuje ona zbyt mało, by uznać ten film za udany.
Zobacz, jeśli:
– Kochasz dalekowschodnie animacje
– Uwielbiasz Predatora
Odpuść sobie, jeśli:
– Liczysz na ciekawy i oryginalny film
– Nie lubisz, gdy większość akcji to bitwy
Michał Zacharzewski
Predator: Pogromca zabójców, Predator: Killer of Killers, 2025, reż. Dan Trachtenberg, Joshua Wassung
Ocena: 6/10
Polub nas na Facebooku, TikToku, BlueSky i Instagramie.
Polub nas w serwisie Media Krytyk.
Sprawdź dostępność na platformach filmowych i VOD.