Lorne

Lorne, australijski krótki metraż z Guyem Pearce, zadebiutował w 2016 roku na Palm Springs Film Festival. Odwiedził też kilka innych festiwali filmowych i wszędzie był chwalony za pomysł i klimatyczną realizację. Dla mnie jest ciut za ciemny i mimo wszystko przegadany, choć trudno nie docenić konceptu.

W sumie niewiele się dowiadujemy. Wieczorem Lorne (Guy PearceLockout) przedziera się ze strzelbą przez pustą okolicę. Dociera do zrujnowanego domu, wchodzi do środka, znajduje pianino, na którym zaczyna brzdąkać. Gdzieś w oddali rozlega się strzał. Mężczyzna wybiega na zewnątrz. I kogoś znajduje. Kogoś, z kogo perspektywy będziemy śledzić wydarzenia.

Większość Lorne rozgrywa się nocą przy ognisku. Niewiele tu widać, zaledwie zarysy kształtów, czasem twarz bohatera, kiedy ten podejdzie bliżej płomienia. Kamera pokazuje wydarzenia z oczu człowieka, z którym rozmawia, a raczej do którego przemawia, bo film jest jednym wielkim monologiem. Nic dziwnego, że z czasem zaczynamy powątpiewać w istnienie gościa. Może jest tylko zwidem, a Lorne cierpi na chroniczną samotność? W końcu przedstawia się jako Lone?

Akcja filmu toczy się w postapokalitycznym świecie zniszczonym przez pandemię. Niewiele się o tym dowiadujemy, ale możemy się domyśleć, że choroba zabrała większość ludzi, a Lorne okazał się odporny. Stracił wszystkim, stał się wyrzutkiem, a przede wszystkim człowiekiem samotnym, niemającym nikogo, z kim dałoby się pogadać. Tak pewnie wyglądałyby czasy postapokalipsy, a mało filmów o tym opowiada…

Zobacz, jeśli:
– Lubisz krótkie filmy
– Cenisz Guya Pearce’a
– Ciekawi cię postapokalipsa

Odpuść sobie, jeśli:
– Nie lubisz ciemnych filmów
– Nie lubisz obrazów bazujących na monologu

Michał Zacharzewski

Lorne, 2016, reż. Jesse Samos Leaman, wyst. Guy Pearce

Ocena: 6/10

Polub nas na FacebookuTikToku, BlueSky i Instagramie.
Polub nas w serwisie Media Krytyk.
Sprawdź dostępność na platformach filmowych i VOD.

Dodaj komentarz

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.