Wybraniec

Wybraniec dokonał sztuki niezwykłej. Filmowa biografia młodego Donalda Trumpa zachwyciła zarówno jego zwolenników, jak i przeciwników. Każdy dostrzegł w niej to, co chciał zobaczyć. Sam Trump dostrzegł potwora i już przebąkiwał coś o procesach.

Film tak naprawdę skupia się na relacji Trumpa (Sebastian StanNigdy nie jest za późno) z Rayem Cohnem (Jeremy Strong Lincoln), bezwzględnym prawnikiem, który w pewnym momencie zaczął kształtować go na swoją modłę. Spotkali się w ekskluzywnej restauracji, do której przyszły prezydent przyszedł na randkę. Starał się za wszelką cenę oczarować dziewczyną i popisywał swoją elitarnością. Nie podbił jej serca, ale zwrócił na siebie uwagę Cohna, który zaoferował mu swoje prawnicze usługi.

Wybraniec pokazuje drogę Trumpa na szczyt, jakim jest w Wybrańcu imperium biznesowe. Przypomina również jego związek z Ivaną (Maria BakalovaStrażnicy Galaktyki: Coraz bliżej święta), śledzi zawodową bezwzględność, podszytą rasizmem działalność rentierską i zręczne omijanie prawa. Usprawiedliwia go apodyktycznym ojcem ówczesnymi realiami, ale stawia też tezę, że Cohn wychował człowieka gorszego od siebie. Dużo bardziej bezwzględnego i zakłamanego.

Czemu film podoba się przeciwnikom Trumpa, łatwo się domyśleć. Zwłaszcza że udanie przywołuje klimat lat 70./80. i w ciekawy sposób wspomina o wybuchu epidemii AIDS. Czemu zatem fani Trumpa tak często wychodzą z Wybrańca zadowoleni? Bo widzą na ekranie człowieka konkretnego, konserwatywnego i zdecydowanego, mającego wizję i potrafiącego wdrożyć ją w życie. Przeciwnika wysokich podatków, emigrantów, homoseksualistów, wroga lewaków i nierobów. I takiego właśnie chcą widzieć 47. prezydenta USA.

Jeśli myślisz, że tym filmem da zwolenników Trumpa zniechęcić do niego, to się mylisz. Możesz jedynie przekonać niezdecydowanych, choć i co do tego nie mam pewności. W czasach fake newsów i dziennikarstwa na zamówienie kino straciło swoją dawną moc. Jest już tylko rozrywką. I Wybraniec też nią jest.

Zobacz, jeśli:
– Ciekawi cię Trump
– Lubisz kino polityczne
– Potrafisz docenić dobre role

Odpuść sobie, jeśli:
– Liczysz, że tym filmem zniechęcisz kogoś do Trumpa

Michał Zacharzewski

Wybraniec, The Apprentice, 2024, reż. Ali Abbasi, wyst. Sebastian Stan, Jeremy Strong, Maria Bakalova, Martin Donovan, Catherine McNally, Charlie Carrick, Ben Sullivan, Mark Rendall, Joe Pingue, Valerie O’Connor, James Madge

Ocena: 8/10

Polub nas na FacebookuTikToku i Instagramie.
Polub nas w serwisie Media Krytyk.
Sprawdź dostępność na platformach filmowych i VOD.

Dodaj komentarz

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.