
Podróż w przeszłość Fortnite – na mapę z sezonu pierwszego – zakończyła się efektownym lądowaniem. Nowy, piąty rozdział gry, zatytułowany Underground, przyniósł nową wyspę i nowe lokalizacje. Także nowe rozwiązania i niespodzianki, których nie mógł się spodziewać nikt. Gra stale się rozwija i wciąż potrafi zaskoczyć graczy!
Nowa wyspa, częściowo zaśnieżona, ma jedną wielką atrakcję. Jest nią pociąg krążący po torach i odwiedzający stacje najważniejszych lokalizacji. Nie sposób go zatrzymać, sunie nieubłaganie do przodu, przemyka mostami i tunelami, wbija się w burzę, by po jakimś czasie ponownie się z niej wynurzyć. Na pokładzie wiezie skrzynie ze sprzętem, który warto zdobyć. Umożliwia również szybkie przemieszczanie się po mapie, choć w Underground dostępne są też samochody i motocykle. W tym nowe, bardzo sprawne SUV-y Grandeur TrailSmasher. Swoją drogą auta można customizować, zmieniając im opony, kolor karoserii czy kołpaki/koła.
Dostępne w grze lokacje są takie trochę… latynoamerykańskie. Prócz obowiązkowych dworców z parkingami mamy tu wielkie hacjendy, plantacje owocowe (płynojagody!), wreszcie malownicze mariny. Rozrzucona Riwiera, Baza Buntowników, Karkołomne Koleje czy Hotel Wielki Lodowiec świetnie pokazują, co czeka graczy. A czekają ich silnie chronieni bossowie Stowarzyszenia: Oscar, Nishę, Montague, Valeria i Peter Griffin. Po śmierci porzucają medalion regenerujący zdrowie, jednak oznaczający pozycję noszącego go gracza na mapie. Coś za coś, kochani.
Sprzęt wzbogacił się o tarczę ochronną, strzelbę-pompkę Młot, strzelbę automatyczną, parę karabinów szturmowych i pistoletów maszynowych. Jest też karabin snajperski Żniwiarz i pistolet Strażnik, nóż z kotwiczką, czepiak kasetowy, wreszcie stanowiska modyfikacji broni, które na przykład zwiększają pojemność magazynka. Zmieniło się wreszcie działanie apteczek czy mikstur osłony, które szybciej leczą tych, którzy są względnie zdrowi.
Zmian jest oczywiście więcej, doszły też nowe tryby czasowe, choćby ten pozwalający przemierzać świat klocków LEGO i walczyć w nim o przetrwanie czy dedykowany wyścigom samochodowym. Grać jest w co, przeciwników nie brakuje, podobnie zresztą jak emocji. Fortnite: Battle Royale dzielnie walczy o popularność i w ogóle nie widać po nim sędziwego wieku.
Fifi
Fortnite: Battle Royale, Epic Games
Polub nas na Facebooku, TikToku i Instagramie.