
Mgła autorstwa Tadeusza Ostaszewskiego to przyzwoity kryminał milicyjny z czasów PRL-u. Pojawia się w nim parę trupów i związana z nim zagadka, a do tego cała ta niesamowita otoczka, która starszym zapewni powrót w czasy młodości, młodszym zaś da wgląd w czasy, o których dużo się ostatnio pisze, nie zawsze prawdziwie.
Tytułowa mgła pojawia się w lesie nieopodal ośrodka wypoczynkowego, do którego zmierza prosto z imprezy grupka znajomych – doktorzy Kobus i Szymonowicz w towarzystwie dwóch pięknych pań, pielęgniarki Kostrzewskiej i aptekarki Górskiej. Samochód zostawili w przydrożnym rowie i dźwigają mocniejsze trunki. Chcą się zabawić. Niestety, wkrótce doktor Kobus zginie, a milicjanci z lokalnej komendy rozpoczną mozolne śledztwo. Będą przesłuchiwać, sprawdzać fakty, analizować zeznania i typować podejrzanych…
To nie jest duża powieść. Książeczka kieszonkowych rozmiarów, licząca niespełna dwieście stron, zapewnia jednak ciekawą intrygę i co najmniej kilka tropów. Sprawa tylko na początku wydaje się prosta, potem rozrasta się do sporych rozmiarów, a w grę wchodzą nawet obce wywiady. Akcja toczy się wartko, a bohaterowie raz po raz odkrywają nowe fakty pozwalające im inaczej spojrzeć na sprawę. Komplikowanie zagadki udało się Ostaszewskiemu całkiem sprawnie.
Oczywiście parę wątków Mgły wydaje się naciąganych, kilka innych niepotrzebnych, w historię wpleciono też parę naiwności typowych dla powieści z epoki. Być może jednak to dobrze; znacznie bliżej tej powieści do zwykłej codzienności niż sensacyjnym historiom zza oceanu. Tu las pachnie wilgocią i tajemnicą, a ośrodek wypoczynkowy jest dostatecznie siermiężny, by uwierzyć w jego lokatorów. I tylko szpiegostwo gospodarcze wydaje się dziwne, bo wtedy tego typu sprawy inaczej się załatwiało…
Joel
Mgła
Autor: Tadeusz Ostaszewski
Wydawnictwo Pojezierze
Polub nas na Facebooku, TikToku, BlueSky i Instagramie.
Polub nas w serwisie Media Krytyk.