
Odkąd Pixar trafił pod skrzydła wytwórni Disneya, wyraźnie kuleje. Nadal tworzy dobre animacje, ale jakby nieco gorsze. No i publiczność nie dopisuje. Tak jest na przykład z Elio, które w kinach niezasłużenie rozczarowuje…
Nowy film zaczyna się od mocnej sceny. Tej w stołówce. Młoda kobieta przemawia do chłopca ukrytego pod blatem, wyraźnie wycofanego i zrozpaczonego. Po chwili dowiadujemy się, że to jego ciotka i od niedawna się nim zajmuje. Rodzice Elio zginęli w wypadku, on zaś trafił pod opiekę jedynej żyjącej krewnej. I wie, że stanowi dla niej kulę u nogi, bo kobieta miała lecieć w kosmos, odkrywać nowe światy, a teraz musi zajmować się nim…
W kosmos poleci jednak Elio i będzie to główny wątek tej opowieści. Niestety, chwilami nudnawy i w sumie dość sztampowy (zły generał kontra łagodne zgromadzenie ambasadorów), choć i tak lepszy od wielu innych animacji trafiających do polskich kin. Chociażby dlatego, że okraszony pozytywnym przekazem. Próbą zachęcenia do otwartości, do dostrzeżenia w innych istotach „człowieka”, do porozumienia ponad podziałami. Bo zaprzyjaźnić można się z każdym.
W filmie nie brakuje scen, których próżno szukać w animacjach innych wytwórni. Kadrów, które pokazują Elio jako zwykłego chłopca zmagającego się z depresją po śmierci rodziców i próbującego na nowo poukładać sobie świat. A że rozwiązań szuka poza Ziemią? To przejaw rozczarowania tym, co może mieć tutaj. Dla rodziców był oczkiem w głowie. Ciotka stara mu się jak najwięcej zaoferować, ale nie zawsze potrafi. Też jest przytłoczona całą tą sytuacją, bo śmierć rodziców chłopca wywróciła również i jej życie do góry nogami.
Stąd też nie do końca pojmuję wybór, którego dokonuje bohater w finale. Fabularnie jest on zrozumiały, spaja się z przesłaniem, ale psychologicznie decyzji Elio nie kupuję. Zwłaszcza tej łatwości, z którą wybiera on ciotkę. Ale czy nie o to chodzi w kinie? By po wyjściu z ciemnej sali wciąż myśleć o decyzjach bohaterów, próbować je rozszyfrować? Film Pixara wielokrotnie pobudza do myślenia i to stanowi o jego sile.
Zobacz, jeśli:
– Kochasz Pixara
– Też marzysz o wyprawie w kosmos
– Lubisz się wzruszyć w kinie
Odpuść sobie, jeśli:
– Liczysz na słodkie zwierzątka
– Nie lubisz animacji zrywających z realizmem
– W ogóle nie oglądasz kreskówek
Michał Zacharzewski
Elio, 2025, reż. Adrian Molina, Madeline Sharafian
Ocena: 7/10
Polub nas na Facebooku, TikToku, BlueSky i Instagramie.
Polub nas w serwisie Media Krytyk.
Sprawdź dostępność na platformach filmowych i VOD.