Sierpniowa rapsodia

Sierpniowa rapsodia to jeden z ostatnich filmów Akiry Kurosawy, artysty uważanego za najwybitniejszego japońskiego reżysera wszech czasów. To opowieść o starości, traumie i przebaczeniu, a zarazem próba uchwycenia postaw różnych pokoleń wobec tragicznej historii tego kraju.

Chodzi o bombę atomową. Kane mieszkała wówczas nieopodal Nagasaki i w eksplozji straciła swojego ukochanego męża i wielu przyjaciół. Dziś jest już sędziwą staruszką, która przyjmuje na lato czwórkę wnucząt. Jej własne dzieci dorastały w powojennej, niezwykle biednej Japonii, widziały kosztowny proces odbudowy, a potem cud gospodarczy. Dla wnuków to już zamierzchła historia, której nie do końca rozumieją. O bombie atomowej słyszały, ale nie bardzo umieją wyobrazić sobie, co przyniosła.

A wszystko to zbiega się w czasie z odnalezieniem się brata Kane, który – jak się okazuje – całe życie spędził w Stanach Zjednoczonych. Tam też założył rodzinę, a teraz jest umierający. Kane odmówiła wyjazdu do Ameryki. Nie chciała się z nim spotkać w kraju, który, jak sama twierdzi, zupełnie jej nie interesuje. Pojechały tam jej dzieci, rodzice tej czeredy, która przebywa teraz u swojej babci. I od czasu do czasu piszą, jak zostali przyjęci.

Sierpniowa rapsodia to skromny, nieśpieszny film, rozgrywający się w zaledwie kilku miejscach. Przede wszystkim w domu tej uroczej staruszki, gdzie śledzimy sfilmowane długimi, statecznymi ujęciami rozmowy dzieciaków, a także ich dyskusje z babcią. Czasem tylko opuszczamy ten zakątek, by zobaczyć park upamiętniający uderzenie bomby atomowej czy kilka miejsc, o których Kane opowiada wnukom.

Film można postrzegać jako filozoficzną próbę postawienia pytania, czy zrzucenie bomby było ludobójstwem czy też zbrodnią wojenną. Po jego premierze krytycy zwracali jednak uwagę, że obraz zbyt słabo porusza przyczyny takiego ruchu USA i pomija liczne zbrodnie Japończyków. Kurosawa odrzucił te tezy mówiąc, że wojny toczą rządy, a cierpią ludzie – i to jest przesłanie jego filmu. Bo rzeczywiście ludziom, ofiarom bomby, światowe kino poświęca zdecydowanie mniej uwagi niż politykom, którzy zadecydowali o jej zrzuceniu.

Zobacz, jeśli:
– Lubisz Kurosawę
– Cenisz nieśpieszne, artystyczne kino
– Ciekawi cię, dokąd idą mrówki

Odpuść sobie, jeśli:
– Liczysz na rozmach i wielkie bum

Michał Zacharzewski

Sierpniowa rapsodia, Hachi-gatsu no kyôshikyoku, 1991, reż. Akira Kurosawa, wyst. Sachiko Murase, Hisashi Igawa, Narumi Kayashima, Tomoko Ôtakara, Mitsunori Isaki, Toshie Negishi, Mitsunori Isaki, Hidetaka Yoshioka, Chôichirô Kawarasaki, Richard Gere, Teiyû Ichiryûsai

Ocena: 7/10

Polub nas na FacebookuTikToku i Instagramie.
Polub nas w serwisie Media Krytyk.
Sprawdź dostępność na platformach filmowych i VOD.

Jedna uwaga do wpisu “Sierpniowa rapsodia

Dodaj komentarz

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.