W imię króla 3: Ostatnia misja

W imię króla 3: Ostatnia misja to trzecia część serii zapoczątkowanej przez Dungeon Siege, ekranizację popularnej gry action RPG. Jej tytuł zniknął z nazwy cyklu z powodów licencyjnych, zaś sam film nie ma nic wspólnego z poprzednimi produkcjami. To zupełnie nowa historia z nowymi bohaterami, tyle że osadzona w tym samym uniwersum fantasy.

Opowieść zaczyna się jednak w naszym świecie. Hazen Kaine (Dominic Purcell –  Zła karma) jest płatnym zabójcą i najemnikiem. Na naszych oczach w banalne prosty sposob zabija w hotelu w Sofii człowieka wskazanego przez bossa mafii i otrzymuje od niego kolejne zlecenie. W efekcie uprowadza dwie nastolatki z królewskiego rodu. U jednej z nich znajduje amulet przypominający wzór, który nosi na tatuażu. Amulet ów otwiera na parkingu portal, który Hazena do alternatywnej rzeczywistości.

A dokładniej do krainy przypominającej nasze średniowiecze. Już na wstępie bohater zmuszony jest stoczyć walkę ze smokiem (prezentującym się o wiele lepiej niż ten z naszego Wiedźmina), a potem… Potem sztampa. Hazen zostanie uznany za Człowieka Z Przepowiedni i wciągnięty w wojnę z lokalnym złym watażką. Nauczy się wymachiwać mieczem, przejdzie przemianę moralną i zrozumie swoje błędy, by na koniec… Bardzo łatwo się domyśleć tego, co się w filmie wydarzy. To olbrzymia wada W imię króla 3: Ostatnia misja.

Film jest produkcją Uwe Bolla, tanią, chwilami tandetną, choć z pewnością ciut lepiej wyreżyserowaną niż najgorsze z jego produkcji. W imię króla 3: Ostatnia misja ma parę zabawnych scen, marną choreografię walk, kamerę kręcącą starcia tak, by niewiele było widać. Purcell niewiele ma do zagrania, więc niewiele też pokazuje, może poza tym, że potrafi jeździć konno i sprawnie walić po mordach. Ucieka też nieźle, ale to już akurat wiedzieliśmy.

Zobacz, jeśli:
– Podobały ci się poprzednie części
– Kochasz tandetne fantasy
– Uwielbiasz Purcella

Odpuść sobie, jeśli:
– Nie lubisz marnych fabuł w kinie
– Liczysz na nawiązania do gry

Michał Zacharzewski

W imię króla 3: Ostatnia misja, In the Name of the King 3: The Last Mission, 2014, reż. Uwe Boll, wyst. Dominic Purcell, Ralitsa Paskaleva, Bashar Rahal, Nikolai Sotirov, Petra Gocheva, Shelly Varod, Marina Dakova, Daria Simeonova, Marian Valev, Stefan Spassov, Ivo Tonchev

Ocena: 3/10

Polub nas na FacebookuTikToku i Instagramie.
Polub nas w serwisie Media Krytyk.
Sprawdź dostępność na platformach filmowych i VOD.

Dodaj komentarz

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.