Kung Fu Panda 4

Czwarta pandziocha niczym się nie różni od wcześniejszych. Bohater nie zmienił się, jego problemy również się nie zmieniły, podobnie jak i metody ich rozwiązywania. I choć co odsłonę myślimy, że bohater wreszcie zmądrzeje, to tak się nie dzieje. Dowód? Kung Fu Panda 4.

Tym razem zderzają się ze sobą dwie sprawy. Pierwszą jest potrzeba znalezienia ucznia. Przyszłego następcy. Każdy mistrz kształci kogoś takiego, a nasz bohater nie ma na to większej ochoty. Raz, że wcale nie chce rezygnować z posady, bo dobrze się czuje jako specjalista od spuszczania łomotu. Dwa, że nie czuje się dostatecznie mądry i odpowiedzialny, by pełnić taką funkcję. Ale do tego bohater oczywiście się nie przyzna.

Drugi wątek Kung Fu Panda 4 – fabularny – związany jest z pojawieniem się nowego zagrożenia. Początkowo wydaje się nam, że Tai Lung zmartwychwstał i rozwalił kopalnię. Twórcy szybko jednak wyprowadzają nas z tego błędu. Tak naprawdę to kameleonica, która potrafi przybrać każdą postać i dlatego jest tak bardzo niebezpieczna. Nasz bohater wraz z przygodnie napotkaną lisiczką wyruszy do pałacu należącego do tego ohydnego jaszczura. Po drodze dowie się, czym jest rodzicielska miłość (w końcu główny bohater ma dwóch kochających ojców), a jego towarzyszka pozna znaczenie przyjaźni.

I przyjemnie się Kung Fu Pandę 4 ogląda. Animacja jest ładna, żarty całkiem przyzwoite, akcja szybka, motyw podróży pasujący do świata rodem z dalekowschodnich opowieści o sztukach walki. Tylko że niewiele się z tej historii zapamiętuje. Proste przesłanie, teksty niegodne powtórzenia, wtórne pomysły, sytuacje i zachowania. Brakuje tu nawet piątki przyjaciół Po, którzy najwyraźniej znudzili już widzów. Faktycznie, lisiczka jest fajniejsza. Chyba wolałbym obejrzeć spin-off o jej przygodach niż kolejną taką samą opowieść o pandzie…

Zobacz, jeśli:
– Lubisz tę serię
– Uwielbiasz przyszywanego ojca Po
– Kochasz amerykańskie animacje

Odpuść sobie, jeśli:
– Liczysz na nowe pomysły

Michał Zacharzewski

Kung Fu Panda 4, 2024, reż. Mike Mitchell

Ocena: 6/10

Polub nas na FacebookuTikToku i Instagramie.
Polub nas w serwisie Media Krytyk.
Sprawdź dostępność na platformach filmowych i VOD.

Dodaj komentarz

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.